Wczoraj, 08:56 AM
Rafał Zaorski krytycznie o KGHM i cenach miedzi i srebra. Wieszczący wieczną hossę na rynku metali nie mają racji?
Znany spekulant giełdowy Rafał Zaorski podważył popularną narrację o niekończącej się hossie na rynku metali. Jego zdaniem rosnące ceny srebra mogą paradoksalnie wywołać presję spadkową na ceny miedzi. Klucz tkwi w strukturze produkcji – nawet 70–75 proc. globalnej podaży srebra pochodzi z kopalń metali bazowych, co potwierdza Silver Institute.
Zaorski wskazuje na przykład KGHM Polska Miedź, jednego z największych producentów miedzi i jednocześnie czołowego wytwórcy srebra. Wzrost cen srebra poprawia rentowność całego wydobycia, co może zachęcać spółki do zwiększania produkcji. Efekt uboczny to większa podaż miedzi, która w dłuższym terminie może ograniczyć potencjał wzrostowy jej ceny.
Nie wszyscy zgadzają się z tym scenariuszem. Eksperci podkreślają, że zwiększenie wydobycia wymaga czasu, inwestycji i decyzji regulacyjnych. Dodatkowo o opłacalności kopalń wciąż decydują głównie ceny miedzi, a nie srebra.
Prognoza Zaorskiego pokazuje jednak, jak silnie powiązany jest rynek surowców. Dla inwestorów oznacza to konieczność analizy nie tylko popytu, ale też zależności między metalami, które mogą przesądzić o przyszłych trendach cenowych.
Znany spekulant giełdowy Rafał Zaorski podważył popularną narrację o niekończącej się hossie na rynku metali. Jego zdaniem rosnące ceny srebra mogą paradoksalnie wywołać presję spadkową na ceny miedzi. Klucz tkwi w strukturze produkcji – nawet 70–75 proc. globalnej podaży srebra pochodzi z kopalń metali bazowych, co potwierdza Silver Institute.
Zaorski wskazuje na przykład KGHM Polska Miedź, jednego z największych producentów miedzi i jednocześnie czołowego wytwórcy srebra. Wzrost cen srebra poprawia rentowność całego wydobycia, co może zachęcać spółki do zwiększania produkcji. Efekt uboczny to większa podaż miedzi, która w dłuższym terminie może ograniczyć potencjał wzrostowy jej ceny.
Nie wszyscy zgadzają się z tym scenariuszem. Eksperci podkreślają, że zwiększenie wydobycia wymaga czasu, inwestycji i decyzji regulacyjnych. Dodatkowo o opłacalności kopalń wciąż decydują głównie ceny miedzi, a nie srebra.
Prognoza Zaorskiego pokazuje jednak, jak silnie powiązany jest rynek surowców. Dla inwestorów oznacza to konieczność analizy nie tylko popytu, ale też zależności między metalami, które mogą przesądzić o przyszłych trendach cenowych.

