Złoto po raz pierwszy przekracza 5 000 USD. Trzy zagrożenia stojące za rynkową paniką.
Cena złota po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 5 000 dolarów za uncję, wysyłając rynkom wyraźny sygnał ostrzegawczy. Tylko w styczniu kruszec podrożał o ponad 650 USD, a ubiegłotygodniowy wzrost o 8,5% był największym tygodniowym skokiem w historii w ujęciu dolarowym. Srebro również bije rekordy – jego cena przekroczyła 100 USD za uncję, notując wzrost o 44% od początku roku.
Tak gwałtowna ucieczka kapitału do bezpiecznych aktywów jest reakcją na narastającą niepewność. Jak zauważa Daniel Ghali z TD Securities, rajd złota odzwierciedla erozję zaufania do globalnego systemu finansowego. Inwestorzy coraz częściej kwestionują stabilność rynków, choć – jak podkreśla analityk – zaufanie nie zostało jeszcze całkowicie złamane.
Na wzrost cen wpływa kilka czynników: słabnący dolar, presja polityczna na Rezerwę Federalną, oczekiwania obniżek stóp procentowych oraz rekordowo wysokie wyceny akcji, najwyższe od czasu bańki dot-comów. Dodatkowo Chiny kupują złoto nieprzerwanie od 14 miesięcy, a Narodowy Bank Polski zatwierdził kolejne duże zakupy kruszcu.
Rynkową nerwowość podsycają trzy kluczowe ryzyka: eskalacja napięć handlowych USA–Kanada–Chiny, możliwa interwencja na jenie, która mogłaby wywołać globalną zmienność, oraz rosnące prawdopodobieństwo paraliżu rządu USA. W tle rośnie też aktywność na rynku Bitcoina, co sugeruje, że inwestorzy już weszli w tryb „risk-off”.
Rekordy na złocie i srebrze nie są przypadkiem – to jasny sygnał, że światowe rynki szukają dziś bezpieczeństwa za wszelką cenę.
60% największych banków w USA gotowych na Bitcoina – raport River!
Aż 60% największych banków działających w Stanach Zjednoczonych aktywnie wchodzi w obszar Bitcoina lub oficjalnie zapowiedziało uruchomienie usług powiązanych z kryptowalutami – wynika z najnowszych danych firmy River, specjalizującej się w finansowych usługach bitcoinowych. Chodzi m.in. o handel BTC, usługi powiernicze (custody) oraz produkty inwestycyjne dla klientów instytucjonalnych i zamożnych inwestorów.
River przeanalizował 25 największych instytucji finansowych w USA, wskazując, że zmiana nastawienia banków do kryptowalut wyraźnie przyspiesza. Trend ten potwierdził również CEO Coinbase, Brian Armstrong, który po Światowym Forum Ekonomicznym w Davos przyznał, że prezesi banków stają się coraz bardziej „pro-krypto”. Jeden z dyrektorów globalnego banku z pierwszej dziesiątki miał określić kryptowaluty jako „priorytet numer jeden” i kwestię o znaczeniu egzystencjalnym dla sektora.
Na liście River znalazły się trzy z czterech największych banków USA. JPMorgan Chase rozważa uruchomienie handlu kryptowalutami, Wells Fargo oferuje pożyczki zabezpieczone Bitcoinem, a Citigroup analizuje usługi przechowywania kryptowalut dla instytucji. Łącznie zarządzają one aktywami przekraczającymi 7,3 bln dolarów. Do grona banków zainteresowanych BTC dołączył także UBS, który bada możliwość handlu Bitcoinem i Etherem dla najbogatszych klientów.
Nie wszystkie instytucje są jednak gotowe na kryptowalutową rewolucję. Bank of America, Capital One czy Truist wciąż pozostają na uboczu, a sektor bankowy nadal krytycznie odnosi się do stablecoinów generujących odsetki, wskazując na potencjalne ryzyko dla stabilności systemu finansowego.
Phil Konieczny: komputery kwantowe nie zniszczą Bitcoina. „To absurd”.
Czy rozwój komputerów kwantowych może oznaczać koniec Bitcoina? To pytanie regularnie powraca w dyskusjach o przyszłości kryptowalut. W swoim najnowszym nagraniu Phil Konieczny odniósł się do tej narracji, nazywając ją wprost absurdem. Popularny polski inwestor i komentator rynku podkreśla, że strach przed technologią kwantową wynika głównie z niezrozumienia podstaw działania systemów finansowych.
Zdaniem Koniecznego, hipotetyczny komputer kwantowy zdolny do łamania obecnej kryptografii nie zagroziłby wyłącznie Bitcoinowi. Taki scenariusz oznaczałby paraliż całej cyfrowej gospodarki – od banków, przez giełdy, aż po infrastrukturę internetu. Wybiórcze straszenie wyłącznie kryptowalutami nie ma więc logicznego uzasadnienia. Jak zauważa Phil, nikt rozsądny nie użyłby technologii o strategicznym znaczeniu tylko po to, by zaatakować jedną sieć blockchain.
Ekspert zwraca również uwagę, że branża kryptograficzna od lat przygotowuje się na potencjalne zagrożenia kwantowe. Istnieją już algorytmy odporne na tego typu ataki, a sam Bitcoin może zostać dostosowany poprzez aktualizację protokołu lub fork. Sieć BTC wielokrotnie udowodniła w przeszłości, że potrafi się adaptować do nowych wyzwań technologicznych.
W ocenie Phila Koniecznego wizja „końca Bitcoina przez komputery kwantowe” to bardziej science fiction niż realne zagrożenie. Zamiast paniki, inwestorzy powinni skupić się na faktach i długoterminowym rozwoju technologii blockchain oraz bezpieczeństwa kryptowalut.
Szef Google DeepMind ostrzega przed „bańką” w AI. Rynek kryptowalut reaguje spadkami
Demis Hassabis, dyrektor generalny Google DeepMind, zwrócił uwagę na narastający problem „bańkopodobnych” zjawisk w części sektora sztucznej inteligencji. Jego zdaniem na rynku pojawia się coraz więcej startupów, które pozyskują finansowanie na wczesnym etapie, mimo że nie mają jeszcze realnego produktu ani dopracowanej technologii. To – jak podkreślił – może prowadzić do korekt i ochłodzenia nastrojów inwestorów.
Jednocześnie Hassabis zaznaczył, że popyt na rozwiązania AI pozostaje bardzo silny, a Google jest dobrze przygotowane nawet na ewentualne pęknięcie bańki. Firma może bowiem integrować funkcje oparte na sztucznej inteligencji z istniejącymi usługami, zwiększając ich efektywność i produktywność. Podobne obawy wcześniej wyraził także Satya Nadella, CEO Microsoftu, który stwierdził, że długoterminowy sukces AI zależy od szerokiej, globalnej adopcji technologii.
Wypowiedzi liderów branży zbiegły się w czasie ze spadkami na rynku kryptowalut powiązanych z AI. W ciągu ostatnich 24 godzin tokeny takie jak ICP straciły ponad 3%, a VIRTUAL zanotował spadek przekraczający 5%. TAO i NEAR utrzymały względną stabilność, choć również znalazły się pod kreską. Łączna kapitalizacja rynku kryptowalut AI spadła do około 18,7 mld dolarów, a wolumen obrotu wyraźnie się skurczył.
Na przecenę wpływają jednak nie tylko komentarze o bańce w AI. Inwestorzy biorą pod uwagę także czynniki makroekonomiczne, w tym brak perspektyw na szybkie obniżki stóp procentowych w USA oraz zbliżający się sezon publikacji wyników spółek z indeksu S&P 500, który może znacząco wpłynąć na sentyment rynkowy.
Czy XRP może wyprzedzić Bitcoina? Analityk ostrzega przed globalnym kryzysem płynności.
Czy XRP ma szansę zostać najważniejszym aktywem cyfrowym świata? Według analityka kryptowalut Jake’a Clavera – tak, i to szybciej, niż wielu się spodziewa. W najnowszej części serii „XRP Domino Theory” ekspert przekonuje, że nadchodzący globalny kryzys płynności może obnażyć słabości tradycyjnych systemów rozliczeniowych oraz samego Bitcoina.
Claver wskazuje na rosnące napięcia geopolityczne z udziałem Iranu, Rosji, Chin i Wenezueli. Potencjalny skok cen ropy o 20–40% mógłby doprowadzić do gwałtownego zamknięcia tzw. japońskiego carry trade. Przez dekady biliony dolarów pożyczanych w jenach trafiały na rynki obligacji, akcji i kryptowalut. Dziś, przy najwyższych od 30 lat rentownościach japońskich obligacji, kapitał może wracać do Japonii, wywołując masową wyprzedaż aktywów ryzykownych.
Dodatkowym zagrożeniem ma być struktura bilansu Tethera (USDT). Przy kapitalizacji około 190 mld dolarów tylko część rezerw opiera się na obligacjach USA, a reszta na Bitcoinie, złocie i kredycie prywatnym. W scenariuszu „margin call” może to zachwiać płynnością giełd. Również ETF-y na Bitcoina oraz duzi gracze instytucjonalni mogliby zostać zmuszeni do sprzedaży BTC, co – zdaniem Clavera – może zepchnąć cenę nawet do 20 tys. dolarów.
Dlaczego w tym wszystkim wygrywa XRP? Kluczowa jest technologia. Sieć XRP umożliwia rozliczenia w 3–5 sekund, co w warunkach wysokiego ryzyka kontrahenta staje się bezcenne. Analityk szacuje, że realnie dostępna podaż XRP jest bardzo ograniczona, co przy wzroście popytu może wywołać gwałtowny skok cen. Jeśli prognozy się sprawdzą, rola XRP w globalnych finansach może diametralnie zmienić się jeszcze przed końcem roku.
R3 stawia na Solanę. Instytucjonalne zyski mają trafić w pełni onchain.
Po ponad dekadzie budowania infrastruktury dla banków centralnych, instytucji finansowych i giełd, R3 dokonuje strategicznego zwrotu. Firma postawiła na blockchain Solana jako fundament przyszłych rynków kapitałowych onchain. Jak podkreśla współzałożyciel R3 Todd MacDonald, decyzja była efektem szerokiej analizy ekosystemów layer 1 i layer 2 oraz rosnącego przekonania, że w długim terminie wszystkie rynki przeniosą się na blockchain.
R3 uznało Solanę za najbardziej wydajną sieć do obsługi instytucjonalnego kapitału, porównując ją do „Nasdaqa świata blockchain”. Kluczowe znaczenie miały wysoka przepustowość, niskie opłaty oraz projektowanie z myślą o handlu i rynkach finansowych. Partnerstwo z Solana Foundation ogłoszono w maju, a od tego czasu firma koncentruje się na tokenizacji kolejnego biliona dolarów aktywów.
Tokenizacja aktywów rzeczywistych, takich jak obligacje, kredyty prywatne czy finansowanie handlu, staje się jednym z głównych trendów w DeFi. Solana, z ponad 9 mld USD TVL, wyrasta na jedną z najszybciej rosnących platform zdecentralizowanych finansów, konkurując nawet z łączną aktywnością warstw L2 Ethereum.
Sercem nowej strategii R3 jest Corda Protocol, budowany natywnie na Solanie. Protokół wprowadzi płynne vaulty oparte na aktywach rzeczywistych, oferując stabilne, instytucjonalne stopy zwrotu – nawet na poziomie 10%. Start zaplanowano na pierwszą połowę 2026 roku, a projekt już zebrał ponad 30 tys. prerejestracji. Celem R3 jest zamknięcie luki między Wall Street a DeFi i realne wprowadzenie kapitału instytucjonalnego onchain.
IOTA chce przenieść globalny handel o wartości 35 bilionów dolarów na blockchain.
Dominik Schiener, współzałożyciel IOTA, przedstawił ambitną wizję przeniesienia całego światowego handlu o wartości 35 bilionów dolarów na publiczne blockchainy. Projekt skupia się na tokenizacji aktywów, cyfrowych tożsamościach i bezpieczeństwie danych, zamiast spekulacji kryptowalutowych. Obecnie system działa już w Kenii i Wielkiej Brytanii, a rozmowy z krajami ASEAN przyspieszają.
IOTA zintegrowała się z Trade Worldwide Information Network (TWIN), umożliwiając cyfryzację dokumentów i zabezpieczanie danych handlowych w czasie rzeczywistym. W Kenii projekt rozpoczął się od eksportu kwiatów, a w Wielkiej Brytanii ponad 2 000 przesyłek drobiu między Polską a UK zostało zarejestrowanych na sieci IOTA, usprawniając procedury celne.
ADAPT, największa inicjatywa IOTA, powstała we współpracy z AfCFTA, Tony Blair Institute i Światowym Forum Ekonomicznym. Celem jest cyfryzacja infrastruktury handlowej dla 1,5 mld ludzi w Afryce do 2035 r., skracając czas odpraw celnych z 14 dni do kilku godzin i obniżając koszty płatności transgranicznych o ponad 50%.
Token $IOTA działa jako aktywo użytkowe: każda przesyłka generuje średnio 26 transakcji, a 1% globalnego rynku handlowego to ponad 650 mln transakcji rocznie. Sieć wdraża deflacyjne opłaty, staking z 11% APY oraz depozyty tokenowe, wzmacniając długoterminową użyteczność.
Cena IOTA utrzymuje się na poziomie 0,08901 USD, notując spadek o 2,3% po nieudanej próbie przebicia oporu 0,090 USD.
Boty Handlowe Spot Grid na Bybit | Trading Spot | Poradnik Dla Początkujących!
Boty handlowe Spot Grid to przede wszystkim boty tradingowe automatyzujące handel. Temat ten nie jest tak skomplikowany, jak mogłoby się wydawać, jednak wymaga on pewnego zaangażowania, bowiem nie da się stworzyć optymalnego bota bez testowania go w praktyce, nanoszenia poprawek i korygowania strategii na bieżąco - rynek kryptowalut jest bardzo dynamiczny, w związku z czym konieczne jest dostosowania Grid Bota do konkretnej sytuacji rynkowej, jak i pary handlowej, na jaką się decydujemy.
Są jednak podstawy, które powinieneś opanować, zanim przystąpisz do konfiguracji - na początek skupimy się na najpopularniejszym bocie Spot Grid na Bybit. Jest to bot - jak sama nazwa wskazuje - automatyzujący handel Spot na giełdzie. Jego działanie jest bardzo proste - usiłuje kupować tokeny tanio i sprzedawać drożej. Wyniki w dużej mierze zależą jednak od Twojej konfiguracji początkowej, jak i sytuacji na rynku.
Bot automatycznie dokonuje transakcji kupna i sprzedaży - w sposób ciągły, regularny i powtarzalny. Najlepiej sprawdza się na tzw. rynkach bocznych, czyli wtedy, gdy ceny poruszają się w możliwie wąskich zakresach cenowych - potocznie nazywamy to konsolidacją. Ma ona miejsce właśnie wtedy, gdy nie dominują trendy spadkowe czy wzrostowe. Więcej na ten temat dowiesz się z poradnika video na temat Spot Grid.
Na początek zakładamy konto na Bybit lub Binance - najlepiej skorzystać z linku polecającego, bo dzięki temu możemy dodatkowo obniżyć opłaty giełdowe, co w przypadku korzystania z grid botów ma szczególne znaczenie. Aktywujemy konto, weryfikujemy tożsamość, a następnie przelewamy środki na giełdę - jeżeli nie wiesz, jak to zrobić, to na forum znajdziesz poradniki również i na ten temat.
ZAŁÓŻ KONTO NA BYBIT - REJESTRACJA, ZNIŻKI I BONUSY DLA NOWYCH UŻYTKOWNIKÓW
1. Wybieramy parę handlową. Warto zainteresować się przede wszystkim tymi najpopularniejszymi, o największej płynności i wolumenie. Może to być np. BTC/USDC.
2. Po wybraniu pary handlowej np. BTC/USDC wybieramy przedziały cenowe, na jakich nasz bot ma się uruchamiać. Po lewo cena minimalna (lower price), po prawo cena maksymalna (upper price). Cenę minimalną ustawiamy między 10-30% obecnej ceny, bo jak ustawimy jej wartość zbyt nisko, to nasz bot się po prostu nie włączy. Cena maksymalna, czyli górna granica zakresu - tutaj ustawiamy od 10 do 40% powyżej obecnej ceny - jeśli damy zbyt mało, to bot będzie robił mniej transakcji, zbyt szeroko - wolniejsze obroty. Przedziały procentowe są tutaj podane tylko i wyłącznie przykładowo - mają na celu wyjaśnić Wam, od czego zacząć. Najlepiej jest jednak obserwować bota i nanosić korekty na bieżąco - jeśli wiesz, za co odpowiada dane pole, to na podstawie wyników bota możesz potem nanieść zmiany w odpowiednim miejscu.
3. Pole Grids, czyli liczba poziomów lub siatek. Zwykle ustawia się ich od 20 do 80. Im więcej, tym więcej transakcji i więcej opłat. Warto potestować różne ustawienia i poobserwować, co daje najlepsze rezultaty w naszym konkretnym przypadku. Liczbę gridów korygujemy, gdy już uzupełnimy wszystkie pola i mamy wyliczony "szacunkowy zysk" - pokazuje się on automatycznie.
4. Interwał, czyli odstęp cenowy między poszczególnymi gridami wyrażany w USDC. Tutaj nic nie robicie - to okno uzupełnia się automatycznie po uzupełnieniu pola "Grids" - im więcej gridów, tym ten interwał będzie mniejszy.
5. Profit na grida - szacowany zysk w każdym pojedynczym cyklu kupna i sprzedaży. Pokazuje się po uzupełnieniu zakresu i liczby gridów. Warto patrzeć czy jest on sensowny - tak by prowizje giełdowe nie "zjadały" nam zysku. Najlepiej 0.6 albo więcej.
6. Total investment - całkowita kwota, jaką wpłacacie do bota. Minimum zależy tutaj od zakresu, jak i od pary - początkowo najlepiej działać na małych kwotach (maksymalnie 200-1000 USDC). Środki musicie mieć w "Funding Account" tak więc przesyłacie je najpierw z głównego konta Unified Trading Account za pomocą opcji "Transfer" (widoczna w okienku 'Total Investment').
7. Trailing STOP - opcja, która automatycznie przesuwa i koryguje Wasz zakres W GÓRĘ, gdy na rynku mamy silny trend wzrostowy. Pozwala ona Wam za tym trendem podążać, ale Grid Boty Spot na takich rynkach sprawdzają się raczej średnio.
8. Trailing UP - po ilu gridach lub przy jakim wzroście bot ma przestać przesuwać cały Wasz zakres w górę - kolejna opcja przydatna na trendzie wzrostowym. Ustawiamy wtedy np. od 5 do 10 gridów lub od 3-8% wzrostu i zwykle pozwala nam to zarabiać również na trendzie wzrostowym - tak czy inaczej, grid kocha bok.
9. Stop Loss - cena, przy której bot się wyłącza i sprzedaje wszystko po cenie rynkowej, minimalizując ewentualną stratę np. gdy dzieje się coś nieoczekiwanego (np. flash-crash) i rynek leci w dół o 30% w ciągu kilku minut. Wtedy jest to dla nas zabezpieczeniem. Można go sobie ustawić na 15 do 30% poniżej lower price na wypadek mocniejszych dumpów.
10. Take profit to z kolei cena, przy której bot się wyłącza i realizuje zyski, a więc zabezpiecza to, co zarobiliście. Ustawiamy go między 20 i 50% powyżej upper price - im bardziej wierzymy w większy ruch w górę, tym ustawiamy większą wartość.
Boty handlowe Spot Grid na Bybit - Poradnik Video
Podsumowując, dobrze skonfigurowany grid bot pozwala nam niemal w pełni zautomatyzować operacje na rynku Spot - należy jednak pamiętać, że grid bota należy w pierwszej kolejności DOBRZE skonfigurować. Strategia ta najlepiej sprawdza się na rynkach bocznych, ewentualnie lekko zmiennych - nie jest to optymalne narzędzie w przypadku mocnych trendów w jednym kierunku, niezależnie od tego czy mamy na myśli trendy wzrostowe czy spadkowe.
Warto zwracać uwagę na to czy OPŁATY GIEŁDOWE nie zjedzą Wam całego zysku - jeśli ustawicie np. 100 gridów lub więcej, to przy małych ruchach opłaty mogą wyzerować zyski. Stop Loss - na tę opcję powinniście zwrócić szczególną uwagę. Oprócz tego najlepiej testować grid bota przy użyciu małych kwot, być świadomym ryzyka i nie traktować tego materiału edukacyjnego jak porady finansowej, bo nią nie jest.
Komputery kwantowe już wpływają na Bitcoina — i nie chodzi o to, co myślisz!
Ryzyko związane z komputerami kwantowymi przez lata było traktowane w kontekście Bitcoina jako odległa teoria. Najnowsze badania i decyzje instytucji finansowych pokazują jednak, że ten temat zaczyna realnie wpływać na rynek kryptowalut — i na wyceny BTC.
Coraz więcej strategów inwestycyjnych bierze pod uwagę scenariusz, w którym rozwój quantum computing może zagrozić kryptografii Bitcoina, w szczególności algorytmowi ECDSA odpowiedzialnemu za bezpieczeństwo kluczy prywatnych. Właśnie z tego powodu Christopher Wood z Jefferies usunął 10% ekspozycji na Bitcoina z portfela „Greed & Fear”, zastępując ją złotem fizycznym oraz spółkami wydobywczymi.
Obawy te nie są bezpodstawne. Według badania Chaincode Labs z 2025 roku nawet 20–50% adresów BTC może być podatnych na przyszłe ataki kwantowe z powodu ponownego użycia kluczy publicznych. Mowa nawet o 6,26 mln BTC o wartości sięgającej 750 mld dolarów. Jednocześnie wykresy projekcyjne pokazują wykładniczy wzrost mocy obliczeniowej maszyn kwantowych, zwłaszcza po przełomach ogłoszonych przez Google.
Bitcoin, jako sieć zdecentralizowana, stoi przed wyjątkowym wyzwaniem. W przeciwieństwie do banków nie ma jednego organu decyzyjnego, który mógłby narzucić natychmiastową aktualizację do kryptografii post-kwantowej. To sprawia, że proces zmian jest powolny i pełen niepewności.
Rynek już reaguje. W 2026 roku Bitcoin traci 6,5% względem złota, które w tym samym czasie zyskało aż 55%. Część instytucji, jak Harvard, zwiększa jednak ekspozycję na BTC, traktując go jako zabezpieczenie przed dewaluacją pieniądza. Inne podchodzą znacznie ostrożniej.
Choć realne zagrożenie ze strony komputerów kwantowych może pojawić się dopiero w kolejnej dekadzie, ich wpływ na postrzeganie Bitcoina jest już dziś odczuwalny. To nie tylko kwestia technologii, ale także zaufania — a to ono w długim terminie decyduje o pozycji BTC jako cyfrowego magazynu wartości.
Złoto bije historyczny rekord powyżej 4 900 dolarów. Jak wysoko musiałby dojść Bitcoin, by je dogonić?
Rynek metali szlachetnych przechodzi właśnie do historii. Cena jednej uncji złota po raz pierwszy przekroczyła poziom 4 900 dolarów, ustanawiając nowy rekord wszech czasów. Wzrost notowań napędzany jest rosnącym popytem inwestycyjnym oraz utrzymującą się niepewnością makroekonomiczną, która skłania kapitał do bezpiecznych przystani.
Według aktualnych danych całkowita kapitalizacja rynkowa złota wynosi około 33,9 biliona dolarów. Dla porównania, wartość rynkowa Bitcoina to obecnie około 1,78 biliona dolarów. Proste obliczenia pokazują, że aby Bitcoin zrównał się z kapitalizacją złota, cena jednego BTC musiałaby sięgnąć astronomicznego poziomu blisko 1,7 mln dolarów.
Warto przy tym zaznaczyć istotną różnicę między tymi aktywami. Podaż Bitcoina oraz jego kapitalizacja są w pełni transparentne i możliwe do zweryfikowania przez każdego uczestnika rynku. W przypadku złota szacunki dotyczące całkowitej ilości kruszcu na świecie różnią się w zależności od instytucji i metodologii.
Krótkoterminowo przewagę ma złoto. W skali roku jego cena wzrosła o około 78,8%, podczas gdy Bitcoin stracił 16,2%. Od początku roku złoto zyskało niemal 13%, a BTC jedynie 1,7%. W dłuższym horyzoncie sytuacja wygląda jednak bardziej wyrównanie – w ciągu pięciu lat Bitcoin urósł o 188%, a złoto o 163%.
Dodatkowym argumentem zwolenników kryptowalut jest inflacja podaży. Roczny przyrost podaży Bitcoina wynosi około 0,83%, podczas gdy w przypadku złota szacuje się go na 1,72%. To sprawia, że BTC coraz częściej porównywany jest do „cyfrowego złota”, choć droga do pełnego zrównania obu aktywów wciąż pozostaje bardzo długa.
