02-24-2026, 09:16 AM
Ogólnie zgadzam się, że jest to na razie nierealne zagrożenie, ale powiedzmy sobie wprost - tu nie chodzi o to czy Bitcoin jest fizycznie zagrożony, czy nie.
Ale o to...
- że na fork potrzeba kilku lat, więc nie wystarczy podjąć decyzji i zrobić fork
- biorąc pod uwagę powyższą kwestię, decyzję należałoby podjąć już teraz i nad tematem pracować jak np. Ethereum czy banki. Bitcoin natomiast tego nie robi, a influ się śmieją, bo to "żadne zagrożenie". Na razie, ale zanim zrobisz fork, to już może nim się stać.
- kolejna kwestia, co wtedy z walletami, które się nie zaktualizują np. walletem Satoshiego? Tak po prostu olejemy czyjeś BTC, w dodatku w takiej ilości?
- kolejna kwestia... nie chodzi nawet o zagrożenie realne typu hack BTC... ale zagrożenie związane z utratą zaufania i spadkiem wyceny wszystkiego, co nieodporne na kwanty, gdy już o komputerach kwantowych będzie się mówić więcej. Ether nie będzie spadać, tylko Bitcoin, który zostanie jako jedyny podatny na ataki kwantowe, bo wszyscy inni się zabezpieczą. O to chodzi...
Ale o to...
- że na fork potrzeba kilku lat, więc nie wystarczy podjąć decyzji i zrobić fork
- biorąc pod uwagę powyższą kwestię, decyzję należałoby podjąć już teraz i nad tematem pracować jak np. Ethereum czy banki. Bitcoin natomiast tego nie robi, a influ się śmieją, bo to "żadne zagrożenie". Na razie, ale zanim zrobisz fork, to już może nim się stać.
- kolejna kwestia, co wtedy z walletami, które się nie zaktualizują np. walletem Satoshiego? Tak po prostu olejemy czyjeś BTC, w dodatku w takiej ilości?
- kolejna kwestia... nie chodzi nawet o zagrożenie realne typu hack BTC... ale zagrożenie związane z utratą zaufania i spadkiem wyceny wszystkiego, co nieodporne na kwanty, gdy już o komputerach kwantowych będzie się mówić więcej. Ether nie będzie spadać, tylko Bitcoin, który zostanie jako jedyny podatny na ataki kwantowe, bo wszyscy inni się zabezpieczą. O to chodzi...

