Giełda Binance - Rejestracja Giełda Bybit - Rejestracja Giełda Bingx - Rejestracja

Złoto bije historyczny rekord powyżej 4 900 dolarów
#1

Złoto bije historyczny rekord powyżej 4 900 dolarów. Jak wysoko musiałby dojść Bitcoin, by je dogonić?

Rynek metali szlachetnych przechodzi właśnie do historii. Cena jednej uncji złota po raz pierwszy przekroczyła poziom 4 900 dolarów, ustanawiając nowy rekord wszech czasów. Wzrost notowań napędzany jest rosnącym popytem inwestycyjnym oraz utrzymującą się niepewnością makroekonomiczną, która skłania kapitał do bezpiecznych przystani.

Według aktualnych danych całkowita kapitalizacja rynkowa złota wynosi około 33,9 biliona dolarów. Dla porównania, wartość rynkowa Bitcoina to obecnie około 1,78 biliona dolarów. Proste obliczenia pokazują, że aby Bitcoin zrównał się z kapitalizacją złota, cena jednego BTC musiałaby sięgnąć astronomicznego poziomu blisko 1,7 mln dolarów.

Warto przy tym zaznaczyć istotną różnicę między tymi aktywami. Podaż Bitcoina oraz jego kapitalizacja są w pełni transparentne i możliwe do zweryfikowania przez każdego uczestnika rynku. W przypadku złota szacunki dotyczące całkowitej ilości kruszcu na świecie różnią się w zależności od instytucji i metodologii.

Krótkoterminowo przewagę ma złoto. W skali roku jego cena wzrosła o około 78,8%, podczas gdy Bitcoin stracił 16,2%. Od początku roku złoto zyskało niemal 13%, a BTC jedynie 1,7%. W dłuższym horyzoncie sytuacja wygląda jednak bardziej wyrównanie – w ciągu pięciu lat Bitcoin urósł o 188%, a złoto o 163%.

Dodatkowym argumentem zwolenników kryptowalut jest inflacja podaży. Roczny przyrost podaży Bitcoina wynosi około 0,83%, podczas gdy w przypadku złota szacuje się go na 1,72%. To sprawia, że BTC coraz częściej porównywany jest do „cyfrowego złota”, choć droga do pełnego zrównania obu aktywów wciąż pozostaje bardzo długa.
Odpowiedz
#2

I teraz pytanie, czy ze względu na konflikty i sytuację geopolityczną złoto będzie biło kolejne rekordy, czy jednak mocno poleci, bo bańka pęknie, tak samo jak np. na Nvidii, która pociągnie za sobą rynki? Jakby nie patrzeć, to wiele wskazuje na recesje w okolicach 2027 roku - ciekawe czy nie spowoduje jej ostatecznie "przegrzanie".
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości