01-24-2026, 04:00 PM
Phil Konieczny: komputery kwantowe nie zniszczą Bitcoina. „To absurd”.
Czy rozwój komputerów kwantowych może oznaczać koniec Bitcoina? To pytanie regularnie powraca w dyskusjach o przyszłości kryptowalut. W swoim najnowszym nagraniu Phil Konieczny odniósł się do tej narracji, nazywając ją wprost absurdem. Popularny polski inwestor i komentator rynku podkreśla, że strach przed technologią kwantową wynika głównie z niezrozumienia podstaw działania systemów finansowych.
Zdaniem Koniecznego, hipotetyczny komputer kwantowy zdolny do łamania obecnej kryptografii nie zagroziłby wyłącznie Bitcoinowi. Taki scenariusz oznaczałby paraliż całej cyfrowej gospodarki – od banków, przez giełdy, aż po infrastrukturę internetu. Wybiórcze straszenie wyłącznie kryptowalutami nie ma więc logicznego uzasadnienia. Jak zauważa Phil, nikt rozsądny nie użyłby technologii o strategicznym znaczeniu tylko po to, by zaatakować jedną sieć blockchain.
Ekspert zwraca również uwagę, że branża kryptograficzna od lat przygotowuje się na potencjalne zagrożenia kwantowe. Istnieją już algorytmy odporne na tego typu ataki, a sam Bitcoin może zostać dostosowany poprzez aktualizację protokołu lub fork. Sieć BTC wielokrotnie udowodniła w przeszłości, że potrafi się adaptować do nowych wyzwań technologicznych.
W ocenie Phila Koniecznego wizja „końca Bitcoina przez komputery kwantowe” to bardziej science fiction niż realne zagrożenie. Zamiast paniki, inwestorzy powinni skupić się na faktach i długoterminowym rozwoju technologii blockchain oraz bezpieczeństwa kryptowalut.
Czy rozwój komputerów kwantowych może oznaczać koniec Bitcoina? To pytanie regularnie powraca w dyskusjach o przyszłości kryptowalut. W swoim najnowszym nagraniu Phil Konieczny odniósł się do tej narracji, nazywając ją wprost absurdem. Popularny polski inwestor i komentator rynku podkreśla, że strach przed technologią kwantową wynika głównie z niezrozumienia podstaw działania systemów finansowych.
Zdaniem Koniecznego, hipotetyczny komputer kwantowy zdolny do łamania obecnej kryptografii nie zagroziłby wyłącznie Bitcoinowi. Taki scenariusz oznaczałby paraliż całej cyfrowej gospodarki – od banków, przez giełdy, aż po infrastrukturę internetu. Wybiórcze straszenie wyłącznie kryptowalutami nie ma więc logicznego uzasadnienia. Jak zauważa Phil, nikt rozsądny nie użyłby technologii o strategicznym znaczeniu tylko po to, by zaatakować jedną sieć blockchain.
Ekspert zwraca również uwagę, że branża kryptograficzna od lat przygotowuje się na potencjalne zagrożenia kwantowe. Istnieją już algorytmy odporne na tego typu ataki, a sam Bitcoin może zostać dostosowany poprzez aktualizację protokołu lub fork. Sieć BTC wielokrotnie udowodniła w przeszłości, że potrafi się adaptować do nowych wyzwań technologicznych.
W ocenie Phila Koniecznego wizja „końca Bitcoina przez komputery kwantowe” to bardziej science fiction niż realne zagrożenie. Zamiast paniki, inwestorzy powinni skupić się na faktach i długoterminowym rozwoju technologii blockchain oraz bezpieczeństwa kryptowalut.


F*ck logic.