12-11-2025, 01:58 PM
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Generalnie ostatnio zacząłem się zastanawiać nad podażą tzn. po obejrzeniu dwóch ostatnich filmów na Kryptolab - skłoniły mnie do refleksji. Rzeczywiście jest tak, że dotychczas (od początku rynku) patrzyliśmy na supply, bo była to rzecz w dużej mierze stała (pomijając mechanizmy spalania). Warto jednak zaznaczyć, że rynek do tej pory był stosunkowo mały, więc nawet w przypadku Bitcoina szoki podażowe albo momenty blisko tych poziomów zdarzały się bardzo rzadko. Nie mówiąc o altcoinach, na które popyt był jeszcze mniejszy. To wszystko zmienia się wraz z rozmiarem rynku i adopcją instytucjonalną - coraz więcej tokenów jest wyciąganych z obrotu pod długofalowe inwestycje. Chociażby zaplecze ETF-owe, które zawsze, nawet w najgorszych momentach musi jakieś być. XRP dodatkowo celuje w rynek płatności transgranicznych i banki, więc przy kilkuset partnerstwach wiadomo, że popyt będzie jeszcze większy niż na większości pozostałych altów. Czy faktycznie nie jest tak, że ludzie piszą np. "100$ na XRP przy tym supply jest niemożliwe", bo dotychczas po prostu nie miała jeszcze miejsca taka sytuacja, że ludzie zamiast kupować alta pod hossę i sprzedawać, ściągali go z rynku na dłużej/na stałe? Może ludzie mówią o supply, bo historycznie nie zdarzyło się jeszcze, by danego altcoina brakowało na giełdach i nie mają pojęcia, jak w takim wypadku zachowa się cena kryptowaluty, niezależnie od tego ile mamy jej teoretycznie w obiegu (ale nie w sensie aktywnie). Mega mi to daje do myślenia i mam wrażenie, że tylko Kryptolab ogarnia powyższy temat na tyle, że wie, co się w takim wypadku dzieje z ceną. Inni patrzą tylko krótkoterminowo i w ogóle nie rozważają takich kwestii - bo gówno wiedzą. Jeśli coś w krypto się do tej pory nie zdarzyło, to wydaje im się niemożliwe - tymczasem w przypadku XRP moim zdaniem to JEST MOŻLIWE. Krótkoterminowo mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. I tylko Lab to przyznaje. Co sądzicie?

