11-02-2026, 10:21 AM
Binance i gigantyczna luka w bezpieczeństwie! Ponad 6,3 MILIARDA dolarów wyprowadzonych w 30 minut?!
Kryptolab odniósł się na swoim profilu na X do ostatnich wydarzeń wokół Binance:
"Binance musi wyciągnąć poważne wnioski z ostatniego incydentu bezpieczeństwa. Choć straty zostały pokryte, nie zmienia to faktu, że infrastruktura podpisywania transakcji nie wytrzymała ataku, który umożliwił wyprowadzenie ponad 6,3 mld dolarów w zaledwie pół godziny".
"Problemem nie był wyłącznie pojedynczy pracownik, ale architektura systemów, która dawała zbyt duże uprawnienia jednemu uprzywilejowanemu urządzeniu. Droga od laptopa inżyniera do infrastruktury podpisywania była zbyt krótka, a wewnętrzne żądania nie podlegały wystarczająco niezależnej weryfikacji" - dodaje twórca 🔓
"Co należy zmienić? Przede wszystkim wdrożyć zasadę Zero Trust, odseparować generowanie żądań od ich podpisywania, podzielić uprawnienia i wprowadzić limity ekspozycji hot walletów" 🛡️
"W gorących portfelach powinny znajdować się wyłącznie środki potrzebne do obsługi bieżących wypłat, a nie miliardy dolarów narażone na pojedynczy punkt awarii" - czytamy na profilu.
"Pokrycie strat to jedno, ale prawdziwym testem bezpieczeństwa giełdy jest to, czy podobny atak będzie możliwy ponownie" - podsumował Kryptolab ⚠️
A Wy co sądzicie? Czy wina leży po stronie Binance? Czy strat można było uniknąć albo przynajmniej je zminimalizować?
Prawdą jest, że hakerzy za cel obierają sobie podmioty, które te luki w zabezpieczeniach już po prostu mają.
I zwykle przygotowują się do tego miesiącami.
Może zatem warto zająć się ich łataniem i skupić się wreszcie na słabych punktach w architekturze?
Kryptolab odniósł się na swoim profilu na X do ostatnich wydarzeń wokół Binance:
"Binance musi wyciągnąć poważne wnioski z ostatniego incydentu bezpieczeństwa. Choć straty zostały pokryte, nie zmienia to faktu, że infrastruktura podpisywania transakcji nie wytrzymała ataku, który umożliwił wyprowadzenie ponad 6,3 mld dolarów w zaledwie pół godziny".
"Problemem nie był wyłącznie pojedynczy pracownik, ale architektura systemów, która dawała zbyt duże uprawnienia jednemu uprzywilejowanemu urządzeniu. Droga od laptopa inżyniera do infrastruktury podpisywania była zbyt krótka, a wewnętrzne żądania nie podlegały wystarczająco niezależnej weryfikacji" - dodaje twórca 🔓
"Co należy zmienić? Przede wszystkim wdrożyć zasadę Zero Trust, odseparować generowanie żądań od ich podpisywania, podzielić uprawnienia i wprowadzić limity ekspozycji hot walletów" 🛡️
"W gorących portfelach powinny znajdować się wyłącznie środki potrzebne do obsługi bieżących wypłat, a nie miliardy dolarów narażone na pojedynczy punkt awarii" - czytamy na profilu.
"Pokrycie strat to jedno, ale prawdziwym testem bezpieczeństwa giełdy jest to, czy podobny atak będzie możliwy ponownie" - podsumował Kryptolab ⚠️
A Wy co sądzicie? Czy wina leży po stronie Binance? Czy strat można było uniknąć albo przynajmniej je zminimalizować?
Prawdą jest, że hakerzy za cel obierają sobie podmioty, które te luki w zabezpieczeniach już po prostu mają.
I zwykle przygotowują się do tego miesiącami.
Może zatem warto zająć się ich łataniem i skupić się wreszcie na słabych punktach w architekturze?

