Bitcoin odbija, ale rajd gaśnie – brak obniżek stóp procentowych studzi entuzjazm ETF.
Cena Bitcoina zanotowała niedawno skromne odbicie, które szybko wytraciło impet. Po spadku w okolice 85 970 USD kurs wzrósł jedynie o około 4%, zatrzymując się przy 89 380 USD. To zaskakująco słaba reakcja, biorąc pod uwagę pozytywne sygnały techniczne oraz rosnący szum wokół nowych funduszy ETF, w tym strategii premium-income od BlackRocka.
Kluczowym problemem okazuje się makroekonomia. Rynek praktycznie nie wierzy w obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, co ogranicza napływ płynności i hamuje kontynuację wzrostów. Mimo ukrytej byczej dywergencji na RSI, która zazwyczaj zapowiada silniejsze odbicie, tym razem sygnał zadziałał tylko krótkoterminowo.
Ciekawym kontrastem jest zachowanie dużych graczy. Tzw. „wieloryby” zwiększyły swoje zasoby o około 18 000 BTC, co przy obecnych cenach odpowiada wartości około 1,6 mld USD. Dane o kosztach zakupu wskazują jednak na silną strefę podaży w przedziale 90 160–90 590 USD, która pełni rolę kluczowej bariery dla dalszych wzrostów. Z kolei solidne wsparcie znajduje się w okolicach 84 400 USD.
Dla rynku kluczowe są teraz poziomy 90 830 USD jako potencjalne wybicie oraz 84 400 USD jako granica bezpieczeństwa. Dopóki polityka monetarna nie zacznie sprzyjać ryzyku, Bitcoin może pozostać w fazie konsolidacji, a ewentualne rajdy wzrostowe będą ograniczone.
WisdomTree rozszerza tokenizowane fundusze na Solanę w ramach strategii multichain.
Amerykański zarządzający aktywami WisdomTree ogłosił rozszerzenie swojej oferty tokenizowanych funduszy na blockchain Solana, dodając tę sieć do listy platform obsługujących produkty typu real-world assets (RWA). Dzięki integracji zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i detaliczni będą mogli tworzyć, handlować oraz przechowywać tokenizowane fundusze bezpośrednio w ekosystemie Solany za pośrednictwem platform WisdomTree Connect oraz WisdomTree Prime.
Nowy krok wpisuje się w strategię multichain firmy, która odpowiada na rosnące zainteresowanie tokenizowanymi funduszami rynku pieniężnego, akcjami i instrumentami dłużnymi. Jak podkreśliła Maredith Hannon, szefowa rozwoju biznesu aktywów cyfrowych w WisdomTree, ekspansja na Solanę odzwierciedla koncentrację firmy na regulowanych aktywach rzeczywistych w środowisku onchain.
Dzięki integracji instytucje finansowe mogą zarządzać tokenizowanymi pozycjami bezpośrednio na Solanie, a użytkownicy detaliczni – kupować fundusze za pomocą USDC bez konieczności korzystania z tradycyjnych kanałów bankowych. Trend tokenizacji aktywów przyciąga coraz więcej tradycyjnych graczy, którzy liczą na szybsze rozliczenia, większą dostępność oraz nowe kanały dystrybucji produktów finansowych.
Harvard wskazuje XRP i XLM jako kluczowe sieci dla cyfrowych walut banków centralnych.
Uniwersytet Harvarda zwrócił uwagę na patent Visa dotyczący rozliczeń cyfrowych walut FIAT opartych na blockchainie, podkreślając potencjał technologii rozproszonego rejestru w globalnym systemie finansowym. W analizie akademickiej jako przykładowe sieci wspierające tę wizję wskazano XRP od Ripple oraz Stellar (XLM), co wywołało duże zainteresowanie wśród inwestorów i ekspertów rynku kryptowalut.
Patent Visa z 2020 roku opisuje system, który pozwala bankom centralnym digitalizować tradycyjne waluty i emitować ich cyfrowe odpowiedniki przy zachowaniu statusu prawnego pieniądza FIAT. Połączenie centralnego nadzoru z blockchainem ma zapewnić szybsze, tańsze i bardziej transparentne rozliczenia.
XRP wyróżnia się błyskawicznymi transakcjami i niskimi opłatami, co czyni go atrakcyjnym rozwiązaniem dla międzynarodowych płatności instytucjonalnych. Z kolei XLM koncentruje się na inkluzywności finansowej i tanich transferach transgranicznych, szczególnie w sektorze przekazów pieniężnych.
Wskazanie tych sieci przez środowisko akademickie sygnalizuje zmianę narracji – kryptowaluty coraz częściej postrzegane są jako realna infrastruktura finansowa, a nie tylko spekulacyjne aktywa. Dla rynku to ważny sygnał rosnącej akceptacji blockchaina przez instytucje i potencjalny krok w stronę integracji tradycyjnych finansów z cyfrowymi aktywami.
Bitcoin pod presją geopolityki: groźby Trumpa wobec Iranu uderzają w rynek krypto.
Bitcoin ponownie znalazł się w centrum globalnej niepewności po ostrych groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Iranu. W serwisie Truth Social Trump zapowiedział wysłanie „masywnej armady” wojskowej, sugerując możliwość uderzenia militarnego i ostrzegając, że kolejny atak może być „znacznie gorszy”. Wezwał Teheran do szybkich negocjacji w sprawie porozumienia nuklearnego, co wywołało natychmiastową reakcję rynków finansowych.
W odpowiedzi Iran zadeklarował gotowość do rozmów, ale jednocześnie ostrzegł, że w razie eskalacji odpowie „jak nigdy wcześniej”. Wzrost napięcia geopolitycznego doprowadził do spadku kursu Bitcoina poniżej psychologicznego poziomu 90 000 USD, co potwierdza jego wrażliwość na ryzyko makro i polityczne.
Dodatkowo dane z platformy Polymarket wskazują, że inwestorzy obstawiają nawet 65% prawdopodobieństwo amerykańskiego uderzenia do końca czerwca, co zwiększa presję na rynek kryptowalut. W tym samym czasie złoto bije rekordy, przekraczając 5300 USD za uncję, gdy kapitał płynie w stronę bezpiecznych aktywów.
Na sentyment wpływa również polityka monetarna. Rynek zakłada, że Rezerwa Federalna utrzyma stopy procentowe bez zmian co najmniej do czerwca, co ogranicza potencjał wzrostowy dla Bitcoina, który historycznie zyskiwał na luzowaniu polityki pieniężnej. W obecnym środowisku inwestorzy coraz ostrożniej podchodzą do ryzykownych aktywów, a przyszły kierunek BTC może zależeć od dalszego rozwoju konfliktu oraz decyzji Fed.
Tesla nie zmienia pozycji w Bitcoinie, ale odnotowuje 239 mln USD straty na aktywach cyfrowych.
Tesla nie dokonała żadnych zmian w swoich zasobach Bitcoina w czwartym kwartale 2025 roku, utrzymując portfel na poziomie 11 509 BTC. Mimo stabilnej liczby monet wartość posiadanych kryptowalut znacząco spadła wraz z korektą rynku – kurs Bitcoina obniżył się z około 114 000 USD do 88 000 USD w ostatnich trzech miesiącach roku. W efekcie producent samochodów elektrycznych zaksięgował po opodatkowaniu stratę z tytułu utraty wartości aktywów cyfrowych w wysokości około 239 mln USD.
Historia Tesli z Bitcoinem sięga 2021 roku, kiedy firma Elona Muska ujawniła zakup 43 200 BTC o wartości około 1,7 mld USD. Po częściowej sprzedaży, spółka zdecydowała się w 2022 roku zredukować swoje zasoby aż o 75%, co zbiegło się z końcówką rynku niedźwiedzia. Od tamtej pory poziom posiadanych bitcoinów pozostaje względnie stabilny.
W wynikach finansowych Tesla odnotowała przychody na poziomie 24,9 mld USD, nieco poniżej oczekiwań analityków, jednak skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,50 USD, przewyższając konsensus rynkowy. Po publikacji raportu akcje TSLA wzrosły o 3,4% w handlu posesyjnym.
Złoto po raz pierwszy przekracza 5 000 USD. Trzy zagrożenia stojące za rynkową paniką.
Cena złota po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 5 000 dolarów za uncję, wysyłając rynkom wyraźny sygnał ostrzegawczy. Tylko w styczniu kruszec podrożał o ponad 650 USD, a ubiegłotygodniowy wzrost o 8,5% był największym tygodniowym skokiem w historii w ujęciu dolarowym. Srebro również bije rekordy – jego cena przekroczyła 100 USD za uncję, notując wzrost o 44% od początku roku.
Tak gwałtowna ucieczka kapitału do bezpiecznych aktywów jest reakcją na narastającą niepewność. Jak zauważa Daniel Ghali z TD Securities, rajd złota odzwierciedla erozję zaufania do globalnego systemu finansowego. Inwestorzy coraz częściej kwestionują stabilność rynków, choć – jak podkreśla analityk – zaufanie nie zostało jeszcze całkowicie złamane.
Na wzrost cen wpływa kilka czynników: słabnący dolar, presja polityczna na Rezerwę Federalną, oczekiwania obniżek stóp procentowych oraz rekordowo wysokie wyceny akcji, najwyższe od czasu bańki dot-comów. Dodatkowo Chiny kupują złoto nieprzerwanie od 14 miesięcy, a Narodowy Bank Polski zatwierdził kolejne duże zakupy kruszcu.
Rynkową nerwowość podsycają trzy kluczowe ryzyka: eskalacja napięć handlowych USA–Kanada–Chiny, możliwa interwencja na jenie, która mogłaby wywołać globalną zmienność, oraz rosnące prawdopodobieństwo paraliżu rządu USA. W tle rośnie też aktywność na rynku Bitcoina, co sugeruje, że inwestorzy już weszli w tryb „risk-off”.
Rekordy na złocie i srebrze nie są przypadkiem – to jasny sygnał, że światowe rynki szukają dziś bezpieczeństwa za wszelką cenę.
60% największych banków w USA gotowych na Bitcoina – raport River!
Aż 60% największych banków działających w Stanach Zjednoczonych aktywnie wchodzi w obszar Bitcoina lub oficjalnie zapowiedziało uruchomienie usług powiązanych z kryptowalutami – wynika z najnowszych danych firmy River, specjalizującej się w finansowych usługach bitcoinowych. Chodzi m.in. o handel BTC, usługi powiernicze (custody) oraz produkty inwestycyjne dla klientów instytucjonalnych i zamożnych inwestorów.
River przeanalizował 25 największych instytucji finansowych w USA, wskazując, że zmiana nastawienia banków do kryptowalut wyraźnie przyspiesza. Trend ten potwierdził również CEO Coinbase, Brian Armstrong, który po Światowym Forum Ekonomicznym w Davos przyznał, że prezesi banków stają się coraz bardziej „pro-krypto”. Jeden z dyrektorów globalnego banku z pierwszej dziesiątki miał określić kryptowaluty jako „priorytet numer jeden” i kwestię o znaczeniu egzystencjalnym dla sektora.
Na liście River znalazły się trzy z czterech największych banków USA. JPMorgan Chase rozważa uruchomienie handlu kryptowalutami, Wells Fargo oferuje pożyczki zabezpieczone Bitcoinem, a Citigroup analizuje usługi przechowywania kryptowalut dla instytucji. Łącznie zarządzają one aktywami przekraczającymi 7,3 bln dolarów. Do grona banków zainteresowanych BTC dołączył także UBS, który bada możliwość handlu Bitcoinem i Etherem dla najbogatszych klientów.
Nie wszystkie instytucje są jednak gotowe na kryptowalutową rewolucję. Bank of America, Capital One czy Truist wciąż pozostają na uboczu, a sektor bankowy nadal krytycznie odnosi się do stablecoinów generujących odsetki, wskazując na potencjalne ryzyko dla stabilności systemu finansowego.
Phil Konieczny: komputery kwantowe nie zniszczą Bitcoina. „To absurd”.
Czy rozwój komputerów kwantowych może oznaczać koniec Bitcoina? To pytanie regularnie powraca w dyskusjach o przyszłości kryptowalut. W swoim najnowszym nagraniu Phil Konieczny odniósł się do tej narracji, nazywając ją wprost absurdem. Popularny polski inwestor i komentator rynku podkreśla, że strach przed technologią kwantową wynika głównie z niezrozumienia podstaw działania systemów finansowych.
Zdaniem Koniecznego, hipotetyczny komputer kwantowy zdolny do łamania obecnej kryptografii nie zagroziłby wyłącznie Bitcoinowi. Taki scenariusz oznaczałby paraliż całej cyfrowej gospodarki – od banków, przez giełdy, aż po infrastrukturę internetu. Wybiórcze straszenie wyłącznie kryptowalutami nie ma więc logicznego uzasadnienia. Jak zauważa Phil, nikt rozsądny nie użyłby technologii o strategicznym znaczeniu tylko po to, by zaatakować jedną sieć blockchain.
Ekspert zwraca również uwagę, że branża kryptograficzna od lat przygotowuje się na potencjalne zagrożenia kwantowe. Istnieją już algorytmy odporne na tego typu ataki, a sam Bitcoin może zostać dostosowany poprzez aktualizację protokołu lub fork. Sieć BTC wielokrotnie udowodniła w przeszłości, że potrafi się adaptować do nowych wyzwań technologicznych.
W ocenie Phila Koniecznego wizja „końca Bitcoina przez komputery kwantowe” to bardziej science fiction niż realne zagrożenie. Zamiast paniki, inwestorzy powinni skupić się na faktach i długoterminowym rozwoju technologii blockchain oraz bezpieczeństwa kryptowalut.
Szef Google DeepMind ostrzega przed „bańką” w AI. Rynek kryptowalut reaguje spadkami
Demis Hassabis, dyrektor generalny Google DeepMind, zwrócił uwagę na narastający problem „bańkopodobnych” zjawisk w części sektora sztucznej inteligencji. Jego zdaniem na rynku pojawia się coraz więcej startupów, które pozyskują finansowanie na wczesnym etapie, mimo że nie mają jeszcze realnego produktu ani dopracowanej technologii. To – jak podkreślił – może prowadzić do korekt i ochłodzenia nastrojów inwestorów.
Jednocześnie Hassabis zaznaczył, że popyt na rozwiązania AI pozostaje bardzo silny, a Google jest dobrze przygotowane nawet na ewentualne pęknięcie bańki. Firma może bowiem integrować funkcje oparte na sztucznej inteligencji z istniejącymi usługami, zwiększając ich efektywność i produktywność. Podobne obawy wcześniej wyraził także Satya Nadella, CEO Microsoftu, który stwierdził, że długoterminowy sukces AI zależy od szerokiej, globalnej adopcji technologii.
Wypowiedzi liderów branży zbiegły się w czasie ze spadkami na rynku kryptowalut powiązanych z AI. W ciągu ostatnich 24 godzin tokeny takie jak ICP straciły ponad 3%, a VIRTUAL zanotował spadek przekraczający 5%. TAO i NEAR utrzymały względną stabilność, choć również znalazły się pod kreską. Łączna kapitalizacja rynku kryptowalut AI spadła do około 18,7 mld dolarów, a wolumen obrotu wyraźnie się skurczył.
Na przecenę wpływają jednak nie tylko komentarze o bańce w AI. Inwestorzy biorą pod uwagę także czynniki makroekonomiczne, w tym brak perspektyw na szybkie obniżki stóp procentowych w USA oraz zbliżający się sezon publikacji wyników spółek z indeksu S&P 500, który może znacząco wpłynąć na sentyment rynkowy.
Czy XRP może wyprzedzić Bitcoina? Analityk ostrzega przed globalnym kryzysem płynności.
Czy XRP ma szansę zostać najważniejszym aktywem cyfrowym świata? Według analityka kryptowalut Jake’a Clavera – tak, i to szybciej, niż wielu się spodziewa. W najnowszej części serii „XRP Domino Theory” ekspert przekonuje, że nadchodzący globalny kryzys płynności może obnażyć słabości tradycyjnych systemów rozliczeniowych oraz samego Bitcoina.
Claver wskazuje na rosnące napięcia geopolityczne z udziałem Iranu, Rosji, Chin i Wenezueli. Potencjalny skok cen ropy o 20–40% mógłby doprowadzić do gwałtownego zamknięcia tzw. japońskiego carry trade. Przez dekady biliony dolarów pożyczanych w jenach trafiały na rynki obligacji, akcji i kryptowalut. Dziś, przy najwyższych od 30 lat rentownościach japońskich obligacji, kapitał może wracać do Japonii, wywołując masową wyprzedaż aktywów ryzykownych.
Dodatkowym zagrożeniem ma być struktura bilansu Tethera (USDT). Przy kapitalizacji około 190 mld dolarów tylko część rezerw opiera się na obligacjach USA, a reszta na Bitcoinie, złocie i kredycie prywatnym. W scenariuszu „margin call” może to zachwiać płynnością giełd. Również ETF-y na Bitcoina oraz duzi gracze instytucjonalni mogliby zostać zmuszeni do sprzedaży BTC, co – zdaniem Clavera – może zepchnąć cenę nawet do 20 tys. dolarów.
Dlaczego w tym wszystkim wygrywa XRP? Kluczowa jest technologia. Sieć XRP umożliwia rozliczenia w 3–5 sekund, co w warunkach wysokiego ryzyka kontrahenta staje się bezcenne. Analityk szacuje, że realnie dostępna podaż XRP jest bardzo ograniczona, co przy wzroście popytu może wywołać gwałtowny skok cen. Jeśli prognozy się sprawdzą, rola XRP w globalnych finansach może diametralnie zmienić się jeszcze przed końcem roku.
