Bitcoin w szaleńczym ruchu: $3 000 w górę i w dół, ponad 123 tys. traderów zlikwidowanych
Bitcoin ponownie pokazał, jak bezwzględny potrafi być rynek kryptowalut. 17 grudnia największa kryptowaluta świata zanotowała ekstremalnie zmienny, dwugodzinny ruch typu „pump and dump”, w trakcie którego cena BTC wahała się w przedziale od około 87 100 do 90 300 dolarów. W efekcie tej gwałtownej huśtawki z rynku wypadło ponad 123 200 traderów, a łączna wartość likwidacji przekroczyła 310 mln dolarów w zaledwie cztery godziny.
Analitycy, w tym Bull Theory oraz zerohedge, zwracają uwagę na możliwą „manipulację godziny 10:00” czasu EST, czyli momentu otwarcia rynków w USA. Najpierw Bitcoin wzrósł o około 3 300 dolarów w ciągu 30 minut, co doprowadziło do likwidacji shortów wartych 106 mln dolarów – klasyczny short squeeze. Chwilę później kurs gwałtownie się załamał, spadając o 3 400 dolarów w 45 minut i kasując długie pozycje o wartości 52 mln dolarów, czyli tzw. long squeeze.
Dane CoinGlass pokazują, że sam Bitcoin odpowiadał za ponad 108 mln dolarów likwidacji, głównie po stronie shortów, podczas gdy Ethereum notowało przewagę likwidacji pozycji długich. Całe wydarzenie idealnie wpisuje się w narrację o rosnącej niestabilności rynku kryptowalut, dodatkowo potęgowanej odpływem kapitału z ETF-ów opartych na Bitcoinie. Obecnie BTC handlowany jest w okolicach 86 600 dolarów, notując spadek intraday, co tylko podkreśla, jak nerwowa pozostaje sytuacja na rynku.
Pilne dane inflacyjne z USA wywołały gwałtowną reakcję Bitcoina. Co dalej z BTC?
Rynek kryptowalut wszedł w fazę podwyższonej zmienności po publikacji kluczowych danych inflacyjnych z USA. Bitcoin (BTC) jeszcze wczoraj wieczorem przekroczył poziom 90 000 dolarów, jednak krótko po tym zaliczył dynamiczną korektę, spadając w okolice 85 000 USD. Inwestorzy od tygodni wstrzymywali się z decyzjami, oczekując na dane o inflacji konsumenckiej, które mogą przesądzić o dalszych krokach Rezerwy Federalnej.
Ze względu na 43-dniowy shutdown administracji rządowej, Departament Pracy USA nie opublikował październikowych danych CPI. W efekcie rynek otrzymał wyłącznie odczyty roczne za listopad, które okazały się znacznie niższe od prognoz. Roczny wskaźnik CPI wyniósł 2,7% wobec oczekiwanych 3,1%, a inflacja bazowa spadła do 2,6% przy konsensusie na poziomie 3,0%. To wyraźny sygnał hamowania presji cenowej w amerykańskiej gospodarce.
Dane te mają kluczowe znaczenie przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Fedu. Według narzędzia FEDWatch Tool rynek wycenia obecnie z 73,4% prawdopodobieństwem utrzymanie stóp procentowych w przedziale 3,5–3,75% w styczniu. Szanse na obniżkę o 25 punktów bazowych wzrosły do 26,6%.
Niższa inflacja teoretycznie sprzyja aktywom ryzykownym, takim jak Bitcoin, jednak krótkoterminowa reakcja BTC pokazuje, że rynek wciąż jest nerwowy. Najbliższe dni mogą przynieść dalsze, gwałtowne ruchy cenowe, zwłaszcza w kontekście decyzji Fedu i globalnego sentymentu inwestycyjnego.
Historyczny atak DDoS wystawił Solanę na próbę. Sieć przeszła test bez zakłóceń!
Miniony tydzień okazał się jednym z najważniejszych sprawdzianów odporności infrastruktury blockchain dla sieci Solana. Projekt potwierdził, że przez kilka dni był celem zmasowanego ataku DDoS, którego szczytowe natężenie sięgało nawet 6 Tbps. To jeden z największych tego typu incydentów w historii systemów rozproszonych, a zarazem kluczowy moment dla narracji wokół niezawodności Solany.
Najważniejsze jest jednak to, że atak nie wpłynął na działanie sieci. Produkcja bloków przebiegała zgodnie z planem, finalizacja transakcji odbywała się w czasie poniżej sekundy, a opóźnienia slotów pozostały stabilne. On-chain dane potwierdziły brak przestojów i brak spadku wydajności, co w przypadku tak silnego ataku stanowi rzadkość w świecie kryptowalut.
Zespół Solany wskazuje, że kluczową rolę odegrała architektura oparta na równoległym przetwarzaniu oraz ostatnie optymalizacje protokołu QUIC, które pozwoliły skutecznie filtrować złośliwy ruch i priorytetyzować legalne transakcje. W tym samym czasie konkurencyjna sieć Sui doświadczyła problemów z opóźnieniami bloków podczas podobnego ataku, co dodatkowo uwypukliło różnice w podejściu do skalowalności i odporności.
Dla Solany to ważny sygnał w długoterminowej perspektywie. Po wcześniejszych latach krytyki związanej ze stabilnością, obecny incydent stanowi realny, produkcyjny dowód na dojrzałość technologii. Udany test pod presją DDoS może wzmocnić zaufanie deweloperów, instytucji oraz użytkowników, potwierdzając, że szybki blockchain może być jednocześnie bezpieczny i niezawodny.
Visa otwiera rozliczenia USDC dla amerykańskich banków na Solanie!
Visa wykonuje kolejny strategiczny krok w kierunku masowej adopcji stablecoinów w sektorze finansowym. Gigant płatniczy uruchomił rozliczenia w USDC dla banków w USA, wykorzystując blockchain Solana. Partnerami pilotażu zostały Cross River Bank oraz Lead Bank, a sam proces odbywa się we współpracy z Circle – emitentem stablecoina USDC.
To pierwsze wdrożenie, w którym Visa bezpośrednio integruje rozliczenia stablecoinowe z amerykańskim systemem bankowym. Dotychczas firma testowała podobne rozwiązania poza USA, jednak dopiero lipcowe podpisanie federalnych ram regulacyjnych dla stablecoinów przez Donalda Trumpa otworzyło instytucjom finansowym drogę do korzystania z cyfrowych dolarów na szeroką skalę.
USDC jest w pełni zabezpieczony aktywami dolarowymi, w tym obligacjami skarbowymi USA, co pozwala bankom realizować płatności bez konieczności korzystania z tradycyjnych systemów rozliczeniowych trwających nawet kilka dni. Rozliczenia na Solanie działają natomiast 24/7, także w weekendy.
Według Luca Cosentino z Cross River Bank, popyt ze strony fintechów i firm kryptowalutowych gwałtownie rośnie. Stablecoiny umożliwiają wydawanie kart płatniczych powiązanych z cyfrowymi dolarami, podczas gdy sprzedawcy otrzymują lokalną walutę. To rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla startupów obsługujących globalnych użytkowników.
Visa nie ukrywa ambicji. Firma raportowała już 3,5 mld dolarów rocznego wolumenu rozliczeń w stablecoinach i chce stać się kluczowym partnerem infrastrukturalnym dla rynku, który – według prognoz – może obsługiwać ponad 50 bilionów dolarów płatności rocznie do 2030 roku.
Bitcoin (BTC) skończy 2025 na minusie?
Bitcoin (BTC) jest na dobrej drodze, by zakończyć rok na minusie po raz czwarty w swojej historii. Co istotne, obecna korekta nie wynika z głośnego skandalu ani załamania całego rynku kryptowalut, jak miało to miejsce w poprzednich latach. Największa kryptowaluta świata straciła wczoraj nawet 5,2%, a od początku roku jej cena spadła o około 7%.
Choć skala spadków jest znacznie mniejsza niż w latach 2014, 2018 czy 2022, obecne otoczenie rynkowe wydaje się paradoksalne. Od ostatniej bessy wzrosła adopcja instytucjonalna, ramy regulacyjne są bardziej przejrzyste, a sektor kryptowalut zyskał polityczne wsparcie w USA. Mimo to Bitcoin szybko cofnął się od historycznego szczytu powyżej 126 tys. dolarów, osiągniętego na początku października.
Na rynku widać niskie wolumeny obrotu, odpływ kapitału z funduszy ETF opartych na BTC oraz ograniczone zainteresowanie odbiciem na rynku instrumentów pochodnych. Nawet zakupy realizowane przez firmę Strategy Michaela Saylora nie zdołały odwrócić trendu. Dodatkowo Bitcoin coraz wyraźniej odrywa się od rynku akcji – podczas gdy indeks S&P 500 notuje rekordy, BTC pozostaje pod presją.
Eksperci wskazują na sprzedaż przez tzw. „stare wieloryby” oraz wcześniejsze nadmierne wykorzystanie dźwigni finansowej. Likwidacja pozycji o wartości 19 mld dolarów w październiku obnażyła słabości rynku. W krótkim terminie ostrożność inwestorów może więc dominować na rynku Bitcoina.
XRP z ceną czterocyfrową? Byczy scenariusz oparty na prognozie Michaela Saylora dla Bitcoina!
Rynek kryptowalut pozostaje pod presją czynników makroekonomicznych, a ostatnie miesiące przyniosły korekty zarówno na Bitcoinie, jak i altcoinach. W miarę jak 2025 rok wchodzi w końcową fazę, coraz więcej inwestorów odchodzi od krótkoterminowych wahań i skupia się na długoterminowych prognozach. Jedna z nich ponownie rozpala wyobraźnię rynku – to odważna wizja Michaela Saylora dotycząca Bitcoina.
Szef Strategy i jeden z największych bitcoinowych maksymalistów zakłada, że do 2045 roku cena BTC może sięgnąć nawet 49 mln dolarów. Przy obecnych poziomach oznaczałoby to wzrost o ponad 54 tys. procent. Choć prognoza dotyczy wyłącznie Bitcoina, jej konsekwencje mogą sięgać znacznie dalej.
XRP od miesięcy wykazuje silną korelację z BTC, często reagując na jego ruchy z większą dynamiką. W ostatnim kwartale Bitcoin stracił ok. 22%, podczas gdy XRP zanotował spadek rzędu 35%. Jeśli jednak trend się odwróci, ta sama zależność może zadziałać na korzyść tokena Ripple.
Zakładając proporcjonalny wzrost do scenariusza Saylora, cena XRP mogłaby wzrosnąć z obecnych ok. 2 dolarów do nawet 1100 dolarów za token. Co ciekawe, podobne poziomy pojawiają się już w długoterminowych modelach prognostycznych – według Changelly XRP mógłby osiągnąć okolice 1100 USD nawet przed 2040 rokiem.
Choć to skrajnie byczy scenariusz, pokazuje on potencjalną skalę wzrostu XRP w przypadku realizacji najbardziej ambitnych prognoz dla Bitcoina.
Nowa wizja rozwoju XRP na... Solana Breakpoint
Podczas konferencji Solana Breakpoint przedstawiciel Ripple zaprezentował nową wizję rozwoju XRP, która może znacząco wpłynąć na cały rynek kryptowalut. Luke Judges, Global Partner Success Lead w Ripple, ogłosił, że XRP oficjalnie trafia do ekosystemu Solany dzięki wdrożeniu wXRP – tokena w pełni zabezpieczonego 1:1 natywnym XRP. Za most i emisję odpowiadają Hex Trust oraz LayerZero.
Nowe rozwiązanie otwiera XRP na DeFi w sieci Solana, umożliwiając handel na zdecentralizowanych giełdach, korzystanie z rynków pożyczkowych oraz protokołów płynności, bez utraty ekspozycji na bazowy aktyw. Jak podkreślił Judges, aż 20 mln użytkowników portfela Phantom zyska dostęp do XRP, a instrumenty pochodne, takie jak perpetuals czy rynki predykcyjne, będą mogły „głęboko integrować” ten token.
Co istotne, wXRP rozszerza użyteczność XRP poza XRP Ledger. Token będzie kompatybilny z RLUSD i handlowany również na Ethereum, Optimism, HyperEVM oraz kolejnych sieciach planowanych w przyszłości. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie instytucji i traderów na wykorzystanie XRP w szerszym ekosystemie multichain.
Wizję tę potwierdził także szef inżynierii RippleX, J. Ayo Akinyele, który zaznaczył, że przyszłość kryptowalut należy do ekosystemów wielołańcuchowych. Jego zdaniem solidna sieć bazowa, taka jak XRP Ledger, pozostaje fundamentem zaufania, podczas gdy innowacje będą naturalnie rozwijać się między różnymi blockchainami.
Mieszane nastroje na rynku krypto ETF po decyzji FED. Bitcoin i XRP na plusie, Ethereum traci.
Decyzja Rezerwy Federalnej USA o obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych nie przyniosła jednoznacznej poprawy sentymentu na rynku kryptowalut. Choć inwestorzy od dawna czekali na ruch Fed, ostrożne komunikaty dotyczące możliwej pauzy w dalszych obniżkach w 2026 roku skutecznie ograniczyły apetyt na ryzyko. Efektem są mieszane przepływy kapitału w amerykańskich funduszach ETF opartych na kryptowalutach.
12 grudnia spotowe ETF-y na Bitcoina zanotowały dodatnie napływy netto w wysokości 49,16 mln USD. Był to trzeci dzień z rzędu na plusie, po wcześniejszych solidnych wzrostach – 237,44 mln USD w czwartek oraz 150 mln USD we wtorek. Co istotne, jedynym funduszem z realnym napływem kapitału był IBIT od BlackRock, co podkreśla jego dominującą pozycję w segmencie Bitcoin ETF.
Odmiennie wyglądała sytuacja funduszy opartych na Ethereum. Spotowe ETF-y na ETH odnotowały odpływ 19,41 mln USD, mimo że ETHA od BlackRock przyciągnął ponad 23 mln USD nowych środków. W ujęciu tygodniowym Ethereum ETF-y wciąż pozostają na plusie, z napływami przekraczającymi 250 mln USD, co sugeruje utrzymujące się zainteresowanie instytucji.
Na uwagę zasługują również ETF-y na XRP, które przyciągnęły 20,17 mln USD i zaliczyły już 19. dzień z rzędu dodatnich przepływów, mimo że kurs XRP w ostatnich 30 dniach spadł o niemal 19%. Rynek kryptowalut pozostaje w fazie konsolidacji, a inwestorzy wyraźnie selektywnie podchodzą do poszczególnych aktywów.
YouTube wprowadza płatności w stablecoinie PayPala (PYUSD)
YouTube umożliwia teraz amerykańskim twórcom odbieranie wypłat w stablecoinie PayPal PYUSD, donosi Fortune. Integracja ta rozszerza opcje cyfrowych płatności, eliminując konieczność bezpośredniego zarządzania kryptowalutami przez platformę.
Rozwiązanie zostało potwierdzone przez szefową działu kryptowalut PayPal, May Zabaneh, i opiera się na istniejącej sieci wypłat korporacyjnych PayPala. YouTube, który już korzysta z usług PayPala, wprowadził opcję stablecoina po tym, jak firma udostępniła możliwość wypłat w PYUSD na początku roku.
Stablecoin PYUSD, uruchomiony w sierpniu 2023 r. we współpracy z Paxos, został zaprojektowany z myślą o codziennym obrocie – umożliwia szybkie konwersje, płatności transgraniczne, subskrypcje i niemal natychmiastowe rozliczenia, chroniąc użytkowników przed zmiennością kursów. PYUSD zyskuje na popularności, trafiając na platformę rozliczeń stablecoinów Visa obok Global Dollar (USDG) i Circle EURC, a jego kapitalizacja rynkowa osiągnęła 3,9 mld USD, co czyni go szóstym co do wielkości stablecoinem na rynku, według CoinGecko.
Nowa funkcja YouTube może przyspieszyć adopcję stablecoinów wśród twórców treści i ułatwić międzynarodowe płatności w ekosystemie cyfrowym.
Ripple otrzymuje warunkową zgodę na federalną licencję bankową – co to oznacza dla XRP?
Ripple zyskało warunkową zgodę od amerykańskiego Office of the Comptroller of the Currency (OCC) na utworzenie Ripple National Trust Bank, co otwiera firmie drogę do działania jako instytucja finansowa regulowana na poziomie federalnym. Jeśli licencja zostanie w pełni zatwierdzona, Ripple będzie mogło oferować usługi związane z przechowywaniem, rozliczaniem i zarządzaniem cyfrowymi aktywami, bez możliwości przyjmowania depozytów od klientów czy udzielania tradycyjnych kredytów.
Decyzja stanowi ważny kamień milowy w regulacyjnym rozwoju Ripple, umożliwiając firmie operacje na terenie całych Stanów Zjednoczonych, w przeciwieństwie do ograniczonych geograficznie licencji stanowych. Mimo że wpływ na cenę XRP może być ograniczony w krótkim terminie, krok ten wzmacnia pozycję Ripple w sektorze płatności transgranicznych i infrastruktury cyfrowych aktywów.
CEO Brad Garlinghouse podkreślił znaczenie decyzji, odnosząc się do długoletniej krytyki lobby bankowego wobec firm kryptowalutowych. Ripple stawia tym samym wysokie standardy zgodności dla stablecoinów zarówno na poziomie federalnym, jak i stanowym, co może przyciągnąć nowych inwestorów instytucjonalnych.
