Dogecoin (DOGE) pod presją sprzedających!
Dogecoin ponownie znalazł się pod presją sprzedających, a najnowsze spadki zwiększają obawy inwestorów o dalszy kierunek kursu. Po wyraźnym cofnięciu całego rynku, największy memecoin próbuje utrzymać kluczową strefę wsparcia w rejonie 0,120 USD, jednak wielu analityków ostrzega, że korekta może jeszcze się nie zakończyć. W piątek DOGE odnotował około 4% spadku intraday z okolic 0,126 USD, a od październikowych szczytów stracił już ponad połowę wcześniejszych wzrostów, przebijając kolejne poziomy obrony.
Eksperci podkreślają, że brak wyraźnej struktury odwrócenia trendu i słaby wolumen zakupowy nie sprzyjają bykom. Dopóki cena pozostaje poniżej strefy 0,14–0,15 USD, przewaga techniczna ma pozostać po stronie sprzedających. Część analityków wskazuje nawet na możliwość dalszego osunięcia w kierunku 0,10–0,096 USD, jeśli presja podażowa się utrzyma. Z drugiej strony pojawiają się opinie, że Dogecoin znajduje się obecnie w ważnej strefie popytu 0,120–0,130 USD, której obrona mogłaby otworzyć drogę do odbicia w stronę 0,18 USD.
Na wykresach pojawia się także nowa formacja symetrycznego trójkąta, która według analityków może zakończyć się ruchem nawet o 15% w jedną ze stron. Piątkowe wybicie dołem zwiększyło ryzyko dalszego spadku, jednak rynek wciąż „szuka trendu”. W chwili pisania DOGE utrzymuje się w okolicach 0,122 USD, notując około 7% straty w ujęciu tygodniowym, a inwestorzy pozostają czujni przed końcówką roku.
XRP w fazie bocznej konsolidacji - co dalej?
XRP ponownie znalazł się w fazie bocznej konsolidacji, a analitycy podkreślają, że bez nowych katalizatorów trudno liczyć na dynamiczny rajd. Ekspert Nansen, Jake Kennis, zaznacza, że silniejsze warunki dla aktywów ryzykownych mogą pojawić się dopiero w drugiej połowie 2026 roku, natomiast krótkoterminowo altcoiny – w tym XRP – pozostają pod presją, dopóki Bitcoin nie ustabilizuje trendu. Podobne zdanie wyraża Jesus Perez z Posidonia21 Capital Partners, który oczekuje utrzymania XRP w pobliżu obecnych poziomów do końca roku, podkreślając znaczenie narracji rynkowej, braku jasnego systemu yield oraz ograniczeń stakingu.
Część traderów, jak Niels z X, zwraca uwagę na formowanie „wyższego dołka” i potencjał wybicia powyżej 2 USD jako sygnału dominacji byków. Mimo utraty ponad 14% od początku roku i handlu w okolicach 1,84 USD, zainteresowanie instytucjonalne rośnie, a amerykańskie ETF-y oparte na XRP przekroczyły miliard dolarów. Jednocześnie Ripple przetworzyło już ponad 95 mld USD płatności, zdobyło kluczowe licencje w USA i Singapurze oraz rozwija RippleNet, choć to nie zawsze przekłada się na natychmiastowy wzrost ceny tokena. Zakończenie sporu z SEC usuwa jednak ważną barierę niepewności, co może w przyszłości otworzyć drogę do nowych impulsów wzrostowych.
Rynek kryptowalut otrzymuje nowe narzędzie do oceny nastrojów inwestorów. Coraz większą uwagę przyciąga wskaźnik Bitcoin–silver price ratio, czyli relacja ceny Bitcoina do srebra, która pokazuje, ile uncji srebra potrzeba, by kupić jednego BTC. Analitycy podkreślają, że nie jest to sygnał do bezpośredniego handlu, lecz ważny barometr makroekonomiczny odsłaniający zmianę apetytu na ryzyko.
Spadek wskaźnika zazwyczaj oznacza tryb risk-on, kiedy poprawia się płynność, a kapitał płynie w stronę aktywów o wyższej zmienności – w tym Bitcoina. Historycznie takie okresy towarzyszyły fazom hossy na rynku kryptowalut. Z kolei rosnący stosunek BTC do srebra wskazuje na defensywne ustawienie rynku i przewagę fizycznych aktywów, co zwykle pojawia się przy napięciach makro, niepewności wokół inflacji oraz zacieśnianiu polityki monetarnej.
Ekstrema wskaźnika często poprzedzają powroty do równowagi, sugerując potencjalne zmiany cykli. Obecne umocnienie srebra może oznaczać wydłużoną konsolidację Bitcoina, który pozostaje aktywem silnie zależnym od płynności. Zrozumienie tej relacji pomaga inwestorom lepiej odczytywać rotację kapitału między cyfrową rzadkością a tradycyjnymi „twardymi” aktywami i trafniej oceniać nastroje na globalnych rynkach.
Tokeny RWA liderem rynku kryptowalut w 2025 – inne sektory słabną
Rok 2025 okazał się trudny dla większości sektorów kryptowalutowych. Standardowe narracje altcoinowe notowały głębokie spadki, a zyski były przeważnie krótkoterminowe. Wyjątkiem okazały się tokeny RWA (Real-World Assets), które osiągnęły średni wzrost na poziomie 185,8% – wynika z danych Coingecko. Popyt na tokenizację aktywów rzeczywistych, takich jak akcje, sprawił, że sektor ten wyróżnił się stabilnością i rentownością.
W 2025 inwestorzy bardziej niż spektakularnych zysków szukali infrastruktury i trwałych projektów. Chainlink (LINK) stał się popularnym proxy dla tokenizowanych akcji, podczas gdy mniejsze platformy, takie jak ONDO z kapitalizacją 1,2 mld USD, pozostawały nisko wycenione.
L1 łańcuchy również odczuły spowolnienie. Ethereum zyskało w aktywności użytkowników i DeFi, ale ETH zakończył rok na minusie 10%. Solana spadła o ponad 34%, a AVAX stracił 66,5%. Nieliczne L1 w zielonym, to BNB (+22%) i TRX (+9,9%).
Narracje związane z memami i AI również nie przyniosły znaczących zysków – średnie spadki wyniosły odpowiednio 31,6% i 50,2%, wpływając m.in. na 55,5% spadek tokenów DEX. GameFi i DePIN okazały się najgorszymi sektorami, tracąc ponad 95%.
Rok 2025 pokazał, że rynek kryptowalut coraz częściej kieruje uwagę na nowe trendy i realne zastosowania, a tokeny RWA stały się jasnym liderem.
XRP traci niemal 98 mld USD od szczytu w 2025 roku!
Rok 2025 okazał się dla XRP okresem gwałtownych wzrostów i równie szybkich spadków. Token osiągnął szczytową wycenę rynkową na poziomie około 210,4 mld USD 22 lipca, handlując wówczas po blisko 3,56 USD za jednostkę. Jednak dynamiczny rajd z połowy roku okazał się krótkotrwały – obecnie, 26 grudnia, XRP notuje około 1,86 USD, co przekłada się na kapitalizację rynkową na poziomie 112,8 mld USD.
Spadek wartości tokena o niemal 98 mld USD od szczytu potwierdza, że inwestorzy intensywnie realizowali zyski po letnim wzroście. Choć wolumeny obrotu wzrosły pod koniec roku, w tym znacząco w listopadzie, nie zdołały one odwrócić trendu spadkowego. XRP nie utrzymał kluczowych poziomów wsparcia powyżej 3 USD, co skutkowało konsolidacją i wyraźnym cofnięciem wartości o ponad 40% od rocznego maksimum.
Na rok 2026 kluczowe będzie utrzymanie się tokena w przedziale 1,80–2 USD i przekształcenie dawnych poziomów oporu w wsparcie. Bez trwałego odbicia powyżej tych progów XRP może pozostać w fazie konsolidacji po jednym z najbardziej dynamicznych cykli boom-and-bust w historii kryptowaluty.
Cardano i Solana w zaskakującej współpracy? Hoskinson krytykuje, ale ekosystemy mogą połączyć siły
Rynek kryptowalut żyje możliwością nieoczekiwanej współpracy między Cardano (ADA) a Solana (SOL). Wszystko zaczęło się od wymiany zdań między założycielami obu sieci – Charlesem Hoskinsonem i Anatolym Yakovenko, która może otworzyć drogę do interoperacyjności między ekosystemami.
Hoskinson w obronie Cardano podkreślił, że wysoka prędkość transakcji nie jest wystarczająca. Najważniejsze, jego zdaniem, to połączenie bezpieczeństwa, decentralizacji i skalowalności. Cardano stawia na odporność na błędy bizantyjskie (50%), mechanizmy odzyskiwania w stylu Nakamoto i pełną decentralizację, co naturalnie wpływa na tempo przetwarzania transakcji.
Jednak kontrowersje nie ominęły Hoskinsona – Mert, deweloper Solana, oskarżył go o zgłoszenie do FBI programisty, który wykrył lukę bezpieczeństwa w ADA. Wewnętrzna krytyka pojawiła się też w ekosystemie Cardano. Dave, operator puli stakingowej, argumentował, że porównywanie Cardano z Solaną na podstawie wolumenów obrotu na giełdach centralnych mija się z celem. Mimo zastrzeżeń do Solany, wyraził chęć współpracy, sugerując, że interoperacyjność może przynieść korzyści obu sieciom.
Odpowiedź Yakovenko była krótka, lecz znacząca: „Let’s do it”. Rynek obserwuje, czy deklaracje przerodzą się w realne połączenie ekosystemów.
Bitcoin notuje chwilowy spadek do 24 000 USD na egzotycznej parze Binance!
We wtorek wieczorem Bitcoin niespodziewanie zanotował spadek do 24 111 USD na parze BTC/USD1 na giełdzie Binance, zanim w ciągu kilku sekund wrócił powyżej 87 000 USD, wynika z danych platformy. Zjawisko dotyczyło wyłącznie USD1 – nowego stablecoina wspieranego przez World Liberty Financial, powiązanego z rodziną Trumpów – i nie pojawiło się na innych popularnych parach BTC.
Eksperci wskazują, że takie nagłe „wicie” cenowe wynikają zazwyczaj z cienkiej płynności lub błędów w wyświetlaniu kursu, a nie z szerokiej korekty rynku. Parę USD1 cechuje niewielka liczba animatorów rynku, co powoduje, że nawet pojedyncza duża sprzedaż lub zlecenie automatyczne może wywołać gwałtowne odchylenie od faktycznej ceny rynkowej.
Podczas mniej aktywnych godzin, gdy uczestników rynku jest mniej, efekt ten może się jeszcze nasilić. Choć na wykresie wygląda dramatycznie, doświadczeni traderzy traktują go raczej jako anomalię mikrostrukturalną niż sygnał zmiany kierunku Bitcoina. Zdarzenie przypomina o ryzyku korzystania z par o ograniczonej płynności, szczególnie w przypadku nowych stablecoinów.
BlackRock: Bitcoin to jeden z najważniejszych tematów inwestycyjnych 2025 roku
BlackRock uznał Bitcoina za jeden z najważniejszych tematów inwestycyjnych 2025 roku, stawiając go obok amerykańskich T-bills oraz słynnej grupy „Magnificent Seven”. To mocny sygnał dla rynku, bo mówimy o największym zarządcy aktywów na świecie, który od wielu miesięcy aktywnie kształtuje segment kryptowalut. Kluczową rolę odgrywa tu fundusz iShares Bitcoin Trust ETF, uruchomiony w styczniu zeszłego roku. Produkt szybko urósł do miana największego spotowego ETF-u na Bitcoina w USA, gromadząc już około 68 mld dolarów aktywów pod zarządzaniem oraz przyciągając blisko 63 mld dolarów napływów netto od debiutu.
Według prezesa BlackRock, Larry’ego Finka, coraz większą część kapitału w Bitcoinie stanowią dziś fundusze majątkowe państw, co ma świadczyć o przejściu rynku z krótkoterminowej spekulacji w stronę długoterminowej, strategicznej akumulacji. Dla inwestorów oznacza to rosnącą instytucjonalizację Bitcoina i jeszcze większą jego obecność w tradycyjnych portfelach. Jeśli trend się utrzyma, rok 2025 może okazać się przełomowy dla dojrzałości całego rynku kryptowalut.
Bitcoin ponownie przebija barierę 90 000 dolarów!
Bitcoin ponownie przebił barierę 90 000 dol., wracając z poziomów ok. 88 000 dol. osiągniętych w trakcie azjatyckiej sesji i umacniając się w godzinach europejskich. Entuzjazm inwestorów miesza się jednak z ostrożnością, bo prawdziwy test dopiero nadchodzi wraz z otwarciem rynków w USA. W ostatnich tygodniach rynek wielokrotnie widział podobny schemat: siła w Azji i Europie, a następnie cofnięcia podczas amerykańskiej sesji, kiedy realizowane są zyski i pojawiają się nowe zabezpieczenia pozycji.
Dane z rynku instrumentów pochodnych pokazują wyraźny wzrost ryzyka – otwarte pozycje na futures BTC rosną i zbliżają się do 60 mld dol., a wyraźne przyrosty widać na Binance, CME i Bybit, co sugeruje napływ świeżej dźwigni. Taki układ może wzmocnić wzrosty, ale w razie utraty impetu sprawia, że rynek staje się podatny na gwałtowne spadki i masowe likwidacje. Kluczowe pytanie brzmi, czy wybicie jest wspierane realnym popytem spot, czy coraz bardziej opiera się na lewarowanych zakładach. Utrzymanie 90 000 dol. w godzinach handlu w USA mogłoby przełamać grudniowy schemat „sprzedawania otwarcia”. Jeśli jednak poziom nie wytrzyma, byki mogą po raz kolejny zmierzyć się z szybką korektą.
Bitcoin a komputery kwantowe: ryzyko nadal teoretyczne, ale rynki zaczynają reagować.
Debata o wpływie komputerów kwantowych na bezpieczeństwo Bitcoina powraca, a inwestorzy coraz uważniej śledzą temat. Choć zaawansowane maszyny zdolne złamać kryptografię sieci wciąż nie istnieją, obawy dotyczące długoterminowego ryzyka rosną. Adam Back, współzałożyciel Blockstream, określa zagrożenie jako „praktycznie nieistniejące” w najbliższych latach, podkreślając, że Bitcoin nie pozwala na natychmiastowe kradzieże środków nawet w scenariuszu ekstremalnym.
Krytycy wskazują jednak na brak przygotowania systemu. Bitcoin opiera się na kryptografii eliptycznej, którą w przyszłości mogłyby złamać komputery kwantowe wykorzystujące algorytm Shora. Szczególnie zagrożone są starsze portfele, w tym 1,1 mln BTC pozostających nieużywanych od 2010 roku.
Programiści podkreślają, że istnieją plany ochrony sieci, m.in. BIP-360, wprowadzający adresy odporne na ataki kwantowe. Użytkownicy mogliby stopniowo przenosić środki do nowych portfeli, minimalizując ryzyko nagłych problemów.
Choć zagrożenie pozostaje teoretyczne, rosnące zaangażowanie instytucji i inwestorów sprawia, że dyskusja o kwantowej odporności Bitcoina nabiera realnych konsekwencji dla rynku.
