Bitcoin spada poniżej 70 tys. USD po gwałtownej wyprzedaży na rynku kryptowalut.
Bitcoin spadł poniżej poziomu 70 000 dolarów, oddając większość wzrostów osiągniętych po wyborach prezydenckich w USA w listopadzie 2024 r. Po krótkim tąpnięciu w okolice 60 000 USD kurs odbił do około 69 000 USD, jednak presja sprzedażowa nadal pozostaje wysoka. W ciągu tygodnia BTC stracił około 16,5%, a rynek altcoinów ucierpiał jeszcze bardziej – ether spadł o ponad 22%, BNB o 23%, a Solana aż o 25%.
Wyprzedaż była częścią szerszego odwrotu od ryzykownych aktywów, który objął również akcje technologiczne, metale szlachetne oraz indeksy giełdowe. Analitycy wskazują na masowe likwidacje pozycji i efekt „sprzedaży za wszelką cenę”, potęgowany przez spadek płynności rynku. Dodatkowo odpływy kapitału z funduszy ETF na bitcoina oraz restrukturyzacja giełdy Gemini pogorszyły nastroje inwestorów.
Eksperci zauważają rosnącą korelację bitcoina z sektorem technologicznym, zwłaszcza spółkami software’owymi, co może oznaczać dalszą zmienność. Kluczowe poziomy techniczne to obecnie wsparcie w rejonie 60 000 USD i opór w okolicach 73 000 USD, którego przebicie mogłoby potwierdzić zakończenie korekty.
Rafał Zaorski przeprowadza pierwsze palenie tokenów BigSB – co to oznacza dla rynku?
Rafał Zaorski, znany inwestor i entuzjasta kryptowalut, potwierdził realizację pierwszej transakcji polegającej na spaleniu (burn) 10 000 tokenów BigSB. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, działanie to wpisuje się w szerszą strategię zarządzania podażą tokenów oraz potencjalnego wpływu na ich wycenę rynkową.
Ekspertka ds. kryptowalut Anna Kowalska podkreśla, że palenie tokenów jest powszechną praktyką w projektach blockchain. „Ograniczenie podaży może teoretycznie zwiększyć wartość pozostałych tokenów, o ile popyt pozostanie stabilny lub wzrośnie” – tłumaczy.
Zaorski zaznaczył, że szczegóły dotyczące operacji oraz konsultacje z interesariuszami opublikował w poście na Telegramie, deklarując transparentność i otwartość na dyskusję z uczestnikami rynku. Jednocześnie warto przypomnieć, że tokeny BigSB już wcześniej zniknęły z puli w niewyjaśnionych okolicznościach, a obecnie aż 80% podaży znajduje się na dwóch adresach, co budzi poważne wątpliwości co do decentralizacji projektu.
To nie jest porada inwestycyjna. BigSB jest uznawany za bardzo ryzykowny token, a inwestowanie w niego może wiązać się z wysokim poziomem niepewności i potencjalnych strat.
Ondo chce zbudować prime brokerage na blockchainie. Kontrakty perpetualne pierwszym krokiem.
Firma Ondo Finance intensyfikuje działania na styku tradycyjnych finansów i kryptowalut, zapowiadając ambitny plan stworzenia w pełni on-chainowej infrastruktury prime brokerage. Jak ujawnił prezydent spółki Ian de Bode podczas Ondo Summit, 2025 rok był przełomowy dla kluczowych produktów firmy, w tym tokenizowanych obligacji skarbowych USA, których łączna wartość zablokowana przekroczyła 2 mld dolarów. Platforma Global Markets, oferująca tokenizowane akcje i ETF-y, osiągnęła około 600 mln USD TVL, co daje Ondo nawet 60% udziału w tym segmencie rynku.
Nowością jest uruchomienie Ondo Perps – platformy kontraktów perpetualnych na akcje i surowce, gdzie jako zabezpieczenie będą mogły służyć tokenizowane akcje i ETF-y, a nie tylko stablecoiny. Celem jest przyciągnięcie animatorów rynku, zwiększenie płynności i umożliwienie zaawansowanych strategii tradingowych. Firma podkreśla także współpracę z gigantami tradycyjnych finansów, takimi jak Mastercard i JPMorgan.
Zdaniem de Bode obecny etap tokenizacji to „wyścig o terytorium”, w którym kluczowe jest budowanie infrastruktury przed pełną monetyzacją. Ondo widzi przyszłość w konwergencji rynków – jednej aplikacji do handlu kryptowalutami, akcjami, ETF-ami i instrumentami pochodnymi 24/7. Perpetualne kontrakty to dopiero początek drogi do odtworzenia prime brokerage na blockchainie.
Bitcoin runął do 60 tys. dolarów. Traderzy podejrzewają tajemniczą likwidację funduszu.
Gwałtowny spadek Bitcoina do okolic 60 000 dolarów, czyli niemal 30% w ciągu tygodnia, wywołał falę spekulacji wśród traderów i analityków rynku kryptowalut. Czwartkowy krach był jednym z najostrzejszych od czasu upadku FTX w 2022 roku i – zdaniem wielu – nie wynikał wyłącznie z czynników makroekonomicznych.
Na platformie X pojawiły się teorie o przymusowej wyprzedaży przez dużego gracza, potencjalnie fundusz lub nawet państwowy podmiot. Część traderów sugeruje, że sprzedaż mogła dotyczyć pakietu o wartości przekraczającej 10 mld dolarów, co doprowadziło do efektu kaskadowych likwidacji. Inni wskazują na problemy płynnościowe powiązane z dźwignią finansową i unwindingiem strategii carry trade w jenie.
Dodatkowy wątek dotyczy aktywności funduszy hedgingowych oraz rekordowego wolumenu w ETF-ie BlackRock IBIT, co może wskazywać na złożoną likwidację pozycji opcyjnych. Równocześnie pojawiły się obawy dotyczące bezpieczeństwa Bitcoina w kontekście rozwoju komputerów kwantowych, które zdaniem części ekspertów mogą w przyszłości wymusić zmiany w protokole.
Spadek cen doprowadził do załamania nastrojów na rynku altcoinów i przypomina fazę paniki po FTX. Analitycy podkreślają, że rynek wchodzi w fazę zwiększonej niepewności, a każdy kolejny wzrost może być traktowany jako potencjalna pułapka byków.
Bitcoin odzyskuje poziom 70 000 USD. Eksperci sygnalizują możliwe dno rynku.
Bitcoin ponownie przekroczył psychologiczną barierę 70 000 dolarów, co może być ważnym sygnałem dla inwestorów oczekujących stabilizacji po ostatnich spadkach. Największa kryptowaluta pod względem kapitalizacji rynkowej od końca stycznia 2026 roku pozostawała pod presją czynników makroekonomicznych, odpływów kapitału z funduszy ETF oraz rosnącego nastawienia „risk-off” na globalnych rynkach finansowych.
Według najnowszych analiz przygotowanych przez Galaxy Research oraz Bitwise, rynek Bitcoina może wchodzić w końcową fazę korekty.
Eksperci wskazują, że dynamika podaży i popytu zaczyna się stabilizować, co historycznie często poprzedzało odwrócenie trendu lub dłuższy okres konsolidacji. Dla inwestorów oznacza to potencjalne tworzenie się lokalnego dołka cenowego, choć analitycy podkreślają, że krótkoterminowa zmienność nadal pozostaje wysoka.
Powrót Bitcoina powyżej 70 000 USD zwiększa optymizm na rynku kryptowalut i może wpłynąć na nastroje wokół altcoinów oraz sektora DeFi. W obliczu niepewności makroekonomicznej i zmian w polityce monetarnej, BTC wciąż pozostaje kluczowym barometrem sentymentu inwestorów na rynku cyfrowych aktywów.
RLUSD od Ripple trafia do Top 50 rynku kryptowalut i wyprzedza popularne altcoiny.
Stablecoin Ripple USD (RLUSD) zanotował największy przełom od momentu debiutu, po raz pierwszy w tym roku trafiając do pierwszej pięćdziesiątki największych kryptowalut pod względem kapitalizacji. Zajmuje obecnie 44. miejsce, wyprzedzając m.in. Ethereum Classic, Near Protocol oraz Internet Computer, a jego podaż w obiegu przekroczyła 1,49 mld dolarów.
Szybki awans RLUSD zbiegł się z silną korektą na rynku – Bitcoin spadł poniżej 70 tys. dolarów, Ethereum zanurkowało o ponad 8%, a XRP stracił ponad 27% w ciągu tygodnia. W takich warunkach stablecoiny zyskują na znaczeniu jako bezpieczna przystań, co pomogło RLUSD w dynamicznym wzroście. Eksperci podkreślają jednak, że w przypadku odbicia rynku stablecoin może szybko spaść w rankingu.
Ripple intensywnie wspiera rozwój RLUSD poprzez nowe emisje oraz integracje. Stablecoin został uruchomiony m.in. na Binance, co zwiększa jego dostępność dla inwestorów detalicznych i instytucjonalnych. Firma wykorzystuje RLUSD jako kluczowe źródło płynności w swoich partnerstwach i produktach, a wolumen transakcji on-chain wzrósł aż o 69%, mimo trwającej wyprzedaży na rynku kryptowalut.
Znany trader ostrzega przed XRP. Czy przed tokenem kolejna fala spadków?
Rynek kryptowalut znalazł się pod silną presją, a jednym z największych przegranych jest XRP. Kurs tokena spadł w ciągu jednej doby o ponad 14%, schodząc w okolice 1,30 USD – poziomu niewidzianego od listopada 2024 roku. Sytuację dodatkowo zaognił popularny trader Wealth Manager, który publicznie przyznał, że otworzył pozycję short na XRP i ostrzegł inwestorów, że „posiadacze powinni się martwić”.
Według ujawnionych danych jego pozycja obejmuje 100 000 XRP z dźwignią 3× i kapitałem zabezpieczającym przekraczającym 50 tys. USDT. Trader zakłada dalszy spadek nawet w okolice 1 USD, a analiza techniczna wskazuje, że przy przełamaniu kluczowych poziomów wsparcia możliwy jest ruch w stronę 0,50 USD.
Część analityków dostrzega jednak potencjalne strefy akumulacji między 1,50 a 1,30 USD, sugerując stopniowe zakupy zamiast agresywnego wejścia na rynek. W dłuższym terminie niektórzy eksperci nadal prognozują nawet dwucyfrowe ceny XRP, ale krótkoterminowe ryzyko spadków pozostaje wysokie.
L2 Ethereum na rozdrożu: Arbitrum, Optimism i Base reagują na słowa Vitalika Buterina.
Współzałożyciel Ethereum Vitalik Buterin wywołał gorącą debatę w ekosystemie kryptowalut, sugerując, że pierwotna wizja sieci warstwy drugiej (L2) jako głównego silnika skalowania przestaje mieć sens. Jego zdaniem wiele rollupów nie przejęło w pełni bezpieczeństwa Ethereum i wciąż polega na mostach multisig, podczas gdy sam blockchain bazowy zyskuje na przepustowości dzięki zwiększonym limitom gazu i przyszłym natywnym rollupom.
Na jego słowa szybko zareagowali liderzy największych projektów L2. Karl Floersch z Optimism podkreślił, że modularne stosy L2 muszą obsługiwać pełne spektrum decentralizacji, choć dziś barierami są m.in. długie wypłaty i niedojrzałe dowody Stage 2. Z kolei Steven Goldfeder z Arbitrum stanowczo bronił roli skalowania, wskazując, że sieci L2 obsługują tysiące transakcji na sekundę, czego sam mainnet Ethereum nie jest w stanie osiągnąć. Ostrzegł też, że marginalizacja rollupów może skłonić instytucje do budowy własnych blockchainów warstwy pierwszej.
Base widzi przyszłość w specjalizacji – onboarding użytkowników, abstrakcja kont i prywatność mają być kluczowymi wyróżnikami. StarkWare z kolei sugeruje, że ZK-rollupy już wpisują się w nową wizję specjalizowanych środowisk.
Debata pokazuje, że roadmapa Ethereum zmienia się dynamicznie, a L2 stoją przed redefinicją swojej roli w przyszłym ekosystemie Web3.
Solana: masowe odblokowanie SOL zwiększa podaż. Czy kurs zmierza w stronę 65 USD?
Rynek Solany znajduje się pod silną presją na początku lutego. Kurs SOL spadł o blisko 30% w ciągu ostatnich 30 dni i nadal porusza się w osłabiającym się kanale spadkowym, co wskazuje na utrzymującą się dominację podaży. Jednocześnie dane on-chain sygnalizują gwałtowny wzrost unstakingu – liczba odblokowanych tokenów SOL wzrosła o około 150% w ciągu dwóch tygodni, co oznacza, że coraz więcej monet trafia do obiegu i może zostać sprzedanych na giełdach.
Spadek aktywności stakingowej zbiegł się z osłabieniem popytu na giełdach. Odpływy SOL z giełd zmniejszyły się, co sugeruje, że akumulacja zwalnia. W tym samym czasie rośnie udział krótkoterminowych spekulantów, którzy zwykle wchodzą w rynek podczas zmienności i szybko realizują zyski. Taki układ często zwiększa ryzyko fałszywych odbić i dalszych spadków.
Analiza techniczna również pozostaje niedźwiedzia. Po utracie wsparcia w okolicach 98 USD, kurs oscyluje w pobliżu 96 USD, a przełamanie dolnej granicy kanału może otworzyć drogę nawet w stronę 67–65 USD. Aby odwrócić trend, Solana musiałaby odzyskać poziomy 98 i 117 USD, które obecnie pełnią kluczową rolę jako opór.
Jeśli długoterminowa akumulacja nie powróci, rosnąca płynna podaż i słabnący popyt mogą doprowadzić do pogłębienia korekty.
Bitcoin spada poniżej 71 000 USD po wyprzedaży akcji technologicznych napędzanej obawami o AI.
Bitcoin zanotował gwałtowny spadek, schodząc poniżej poziomu 71 000 dolarów podczas sesji azjatyckiej. Kurs największej kryptowaluty na świecie stracił nawet 7,5% w ciągu 24 godzin, osiągając lokalne minimum w okolicach 70 700 USD. Przyczyną była fala wyprzedaży na globalnych rynkach technologicznych, która uderzyła także w rynek kryptowalut.
Presja sprzedażowa nasiliła się po spadkach azjatyckich indeksów technologicznych. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że boom na sztuczną inteligencję może szybciej wygasać, a wyceny spółek są zbyt wysokie w stosunku do realnych wyników finansowych. Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym były słabsze wyniki gigantów technologicznych, takich jak Alphabet, Qualcomm czy Arm, które wzmocniły obawy o przyszłe tempo inwestycji w AI.
Bitcoin coraz częściej zachowuje się jak aktywo wysokiego ryzyka, reagując podobnie do akcji technologicznych w okresach wzrostu niepewności makroekonomicznej i spadku płynności. Ostatnie wahania kursu – od spadku w okolice 73 000 USD po szybkie odbicie powyżej 76 000 USD – wskazują na kruchą kondycję rynku i brak jednoznacznego trendu.
Dodatkową presję wywarły gwałtowne spadki na rynku surowców. Srebro potaniało nawet o 17%, a złoto straciło ponad 3%, co wywołało likwidacje pozycji również w tokenizowanych metalach na giełdach kryptowalut.
